Zakopiańczyk Jędrzej Dobrowolski zajmuje się mało popularną w Polsce odmianą narciarstwa. Jest jedynym Polakiem, który rywalizuje w Speed Ski - najszybszym niezmotoryzowanym sporcie na Ziemi. Polega on na osiąganiu jak największych prędkości w zjeździe na nartach po stoku w linii prostej. Choć osamotniony - konsekwentnie realizuje swoją pasję. Właśnie wrócił z Vars, gdzie w niedzielę podczas zawodów Pucharu Świata Speed Ski był trzeci.

   

>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>    

   

To najlepszy wynik w mojej karierze, chociaż nie najwyższa prędkość. 177,34 km/h zapewniło mi 3. miejsce na podium. Najbardziej cieszy mnie, że udało mi się wygrać z rekordzistą świata Simone Origone i kilkoma innymi czołowymi zawodnikami. Niestety, ze względów finansowych nie startuję we wszystkich zawodach Pucharu Świata, więc w rankingu PŚ niestety nie zaistnieję na wysokiej pozycji. Kolejny raz wystąpię w kwietniu. To tylko dwie z pięciu imprez PŚ - powiedział PAP Life Jędrzej Dobrowolski.

Po pierwszym przejeździe Dobrowolski zajmował 9. pozycję. Po drugim - 7. W finale zajął 3. pozycję wyprzedzając rekordzistę (251,4 km/h) i mistrza świata Simone Origone oraz inne sławy speedski, takie jak Philipe May, Bastien Montes czy Christian Jannson. Z drugim na podjum Ivanem Origone przegrał 0,35 km/h a ze zwyciezcą Klausem Schrottshammerem 0,966 km/h.

Cały czas się rozwijam i w tym momencie walczę już z najlepszymi, którzy do tej pory byli dla mnie nieosiągalni. Choć jeżdżę na zawody od 2008 roku, to po raz pierwszy mogli poczuć, że jestem dla nich zagrożeniem - dodał narciarz, którego życiowy rekord wynosi 209 km/h.

Trasa w Vars ma długość 1200 metrów. Średnie nachylenie to 52 stopnie a maksymalne 98 stopni.