Shark Cage Diving jest stosunkowo nowym sposobem na obcowanie z rekinami w ich naturalnym środowisku. Nie tylko pozwala na obserwację zachowań zwierząt, ale umożliwia fotografom i kamerzystom dokumentowanie tych niezwykle niebezpiecznych eskapad. Koncepcja zamknięcia śmiałków w klatce, dookoła której będą pływały żarłacze białe może wydać się przerażająca, jednak została zaakceptowana jako ta wyrządzająca najmniej szkód obu stronom.

  
>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>
  

Shark Cage Diving stał się dostępny dla przeciętnego Kowalskiego w momencie, kiedy stworzono konstrukcję dającą śmiałkom całkowite poczucie bezpieczeństwa, jednak podobnie jak w przypadku większości sportów ekstremalnych, ryzyko wypadku istnieje zawsze. Większość incydentów nie wiąże się bezpośrednio z samym zejściem pod wodę w klatce, a z niezachowaniem wystarczającej ostrożności podczas przygotowań na łodzi (zwłaszcza jeśli ta jest w ruchu).

To praktycznie niemożliwe, żeby rekin zniszczył klatkę i wyciągnął z niej ryzykantów. Ekipa organizująca wyprawę wabi zwierzęta wrzucając do wody soczyste porcje tuńczyka, co jednocześnie uspokaja zwierzęta i odwraca ich uwagę od nurków.

W świadomości ludzi rekin to przerażające stworzenie. Osadzony w naszych umysłach przez serię „Szczęki", ludojad przyciąga wszystkich, którzy chcieliby skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Shark Cage Diving pozwala odwrócić nieco stereotypowe myślenie, zauważyć piękno i wdzięk tych zwierząt.