Zdaniem Zbigniewa Wekseja z Aeroklubu w Bielsku-Białej piknik ma przede wszystkim spopularyzować lotnictwo i sporty lotnicze. "Staramy się przedstawić różne formy latania, od balonów, paralotni i szybowców, do wyczynowych akrobacji lotniczych czy lotnictwa pożarniczego. Dzisiaj lotnictwo jest lepiej dostępne niż kiedyś i przez wielu pilotów traktowane jako forma sportu i rekreacji" - powiedział.

Podczas pikniku na bielskim niebie będzie można zobaczyć między innymi: pilota akrobatę Jurgisa Kairysa, a także zespół Air Bandits, który wystąpi w swoim najnowszym, okraszonym efektami pirotechnicznymi pokazie. Będzie też można obejrzeć swobodny lot skoczka ubranego w specjalny kombinezon "żywe skrzydło", który umożliwia szybowanie bez spadochronu. Organizatorzy zaplanowali loty widokowe nad Bielskiem-Białą, loty balonem, zapoznawcze loty helikopterem na symulatorze, a także pokazy skoków na motocyklu freestylowym.

Piknik lotniczy wpisuje się w tradycję lotniczą Bielska-Białej, która liczy 75 lat. Przed II wojną światową swą siedzibę miała tu Szkoła Pilotów. Po wojnie utworzono Zakłady Szybowcowe, które w ciągu kilkudziesięciu lat wyprodukowały ponad 5 tysięcy szybowców w ponad 50 typach. Po ich upadku powstało kilkanaście firm lotniczych produkujących szybowce, samoloty ultralekkie i samoloty dyspozycyjne, świadczących usługi serwisowe i remontowe.

"W bielskich firmach lotniczych pracuje obecnie kilkaset osób, a ponieważ dziedzina GA (General Aviation) coraz bardziej się rozwija, daje to dobre perspektywy na przyszłość" - powiedział Weksej.