Zawodnicy biorą udział w porannych i popołudniowych konkurencjach polegających na osiąganiu wyznaczonychcelów. Baloniarze muszą zbliżyć się balonem do określonego miejsca na ziemi i wrzucić tam woreczek z piaskiem i własnym numerem startowym. Kto zaliczy najwięcej celów zwycięża.

Baloniarze startują bardzo wczesnym rankiem albo w godzinach popołudniowych. Chodzi o wykorzystanie najbardziej sprzyjających warunkówatmosferycznych. Wczesnym rankiem nie ma jeszcze mocno nagrzanego powietrza, które może stwarzać dla baloniarzy niebezpieczne kominy powietrzne. Po południu natomiast powietrze, które w godzinach południowych mocno się nagrzało, zdąży już wystygnąć.

Dla zawodników przygotowano cysternę, w której jest 36 tys. litrów propanu, gazu którym podgrzewa się czasze balonów.

Jeziora nie stwarzają niebezpieczeństwa dla baloniarzy, większym zagrożeniem są linie wysokiego napięcia i lasy. "Akweny to w pewnym stopniu nawet atrakcja, zdarza się, że dla frajdy baloniarze próbują lecąc nisko musnąć powierzchni wody, nic się nie stanie jeśli kosz się nawet zamoczy"- powiedział PAP Life organizator zawodów Bernard Banaszuk. Dodał, że niebezpieczne są linie wysokiego napięcia czy drzewa, o które można zahaczyćbalonem czy koszem.