PAP Life: - Czy długo trzeba się szkolić, by zostać pilotem w grupie akrobacyjnej?

Tomasz Łukaszczuk: - Aby zostać członkiem grupy akrobacyjnej pilot musi być wyszkolony do poziomu pierwszej klasy pilota wojskowego. Musi więc posiadać pewną wiedzę i umiejętności. Wyróżniamy trzy poziomy wyszkolenia, najpierw jest klasa trzecia, potem druga i pierwsza. Ostatnią klasą, czyli mistrzowską przyznaje się pilotom o najwyższych umiejętnościach. W naszym zespole z wyjątkiem jednego pilota wszyscy posiadają klasę mistrzowską. A szkolenie do pierwszej klasy po szkolemoże trwać 5-6 lat i to jest takie minimum, by pilot zasiadł za stery i mógł zacząć zgłębiać elementy lotów grupowych. Elementów akrobacyjnych czy latania w tak ciasnych ugrupowaniach pilot nie wykonuje na co dzień, więc tego w szkole nie można się nauczyć.

PAP Life: - Jakie predyspozycje musi mieć pilot, który wykonuje akrobacje na niebie?

T.Ł.: - Po pierwsze i najważniejsze: kandydat na pilota akrobacyjnego musi zostać zaakceptowany przez pozostałych członków zespołu. Wiadomo, że każdy pilot jest indywidualnością, ale nawet te wyjątkowe cechy, styl bycia i zachowanie musi być zaakceptowane przez pozostałych pilotów. Gdy tak się stanie, dopiero wówczas jest mowa o włączeniu do grupy i rozpoczęciu szkolenia. Po drugie, musi być odporny na stres. W lataniu grupowym gdy odległości między samolotami są bardzo małe a prędkości duże bo sięgające do 700 km na godzinę bardzo ważne jest by między nami było zaufanie.

PAP Life: - Jaka jest odległość między samolotami w zespole wykonującym figury?

T.Ł.: - Zależne jest to od figury, ale mogą dochodzić nawet do 2-3 metrów. Na przykład jeśli jest to figura wąż, w której jeden samolot leci za drugim, to maszyny znajdują się w odległości 10 metrów od siebie. Patrząc z góry to nawet wygląda jakby jeden zachodził na drugi bo maszyny znajdują się na różnych wysokościach.

PAP Life: - Czy macie w ogóle będąc już w powietrzu czas by rozmawiać ze sobą i korygować położenie samolotów względem siebie?

T.Ł.: - Tak oczywiście. W Giżycku podczas pokazu byłem pilotem instruktorem na ziemi, a moim zadaniem było podawanie kolegom wykonującym akrobacje informacji zapewniających im bezpieczeństwo. Na przykład gdy widzę, że jeden z samolotów za bardzo zbliżył się do innej maszyny i nie ma reakcji żadnego z członków grupy wówczas moim obowiązkiem jest powiedzieć pilotowi by skorygował swoje ustawienie. Tak jest gdy dochodzi na przykład do "włożenia skrzydła pod skrzydło drugiego samolotu" a trudno jest to samemu zauważyć będąc wpowietrzu. Nie można nazwać tego błędem szkolnym, ale się zdarza.

PAP Life: - Jaka jest najtrudniejsza ewolucja w powietrzu?

T.Ł.: - Mogę odpowiedzieć, że nie ma łatwych ewolucji. Do jednych z najłatwiejszych należą wiraże w ugrupowaniu. Jeśli chodzi o najtrudniejsze, to są to wszystkie figury pionowe, gdzie prędkości samolotu w dole sięgają 650-680 km na godzinę.

PAP Life: Czypiloci przystępujący do szkolenia na pilota akrobacyjnego muszą liczyć się z ograniczeniami wiekowymi?

T.Ł. - Zpilotami i ich wiekiem to jest tak jak z sekretarkami poszukiwanymi poprzez ogłoszenia w prasie. Najbardziej pożądana jest 20-letnia z 25-letnim doświadczeniem i znajomością 8 języków. U nas też najlepiej jakby pilot miał 20 lat, duże doświadczenie i wylatanych 5 tysięcy godzin. Ale tego pogodzić się nie da. Doświadczenie tak jak w innych branżach przychodzi wraz z wiekiem. Przyjmuje się, że pilot osiąga dobry poziom w grupie akrobacyjnej w wieku od 34 do 40 lat. Mówimy oczywiście o pilocie, który szkoli się na jednym konkretnym statku powietrznym, bo jeśli się szkoli na wielu, to na żadnym nie osiągnie klasy mistrzowskiej.

PAP Life: - Czy zna pan kobiety, które są pilotami akrobacyjnymi?

T.Ł. - Jest teraz taki trend, że kobiety siadają za sterami samolotów wojskowych, w Polsce nie ma jeszcze takiej pani.

Generalnie, jak kobiety kończą szkoły wojskowe, to przechodzą do pracy na samolotach transportowych albo śmigłowcach. Praca na samolocie odrzutowym jest ciężka, bo występują tu przeciążenia. Ale zagranicą zdarza się, że kobiety zasiadają za sterami samolotów wojskowych. W zeszłym roku grupę akrobatyczną Patrouille de France prowadziła kobieta. Na Zachodzie jest praktykowane, że piloci z jednostek wojskowych na 2-3 lata są oddelegowani do grup akrobacyjnych a potem wracają do służby do jednostek macierzystych, gdzie wykonują loty na Mirage'ach.

PAP Life: - Wykonujecie ewolucje na Iskrach - samolotach treningowych, które swoje lata świetności mają już za sobą.

T.Ł.: - Tak, mają być wycofywane z eksploatacji. Przyjmuje się, że granica użytkowania samolotów to 35 lat, eksploatacja może być przedłużona gdy samoloty są remontowane. Młodzi adepci latania mają się szkolić wkrótce na nowychsamolotach ale na razie nie są znane szczegóły. Iskra skończyła już 50 lat, trzeba przyznać, że to była bardzo dobra maszyna jak na tamte lata ale technika poszła do przodu, więc Iskra jest już przestarzałym samolotem.

PAP Life: - Daliście pokaz nad Giżyckiem, jak Mazury wyglądają z góry i czy jest w lataniunad wodą jakaś trudność?

T.Ł.: - Pokazyakrobacyjne nad wodą sprawiają pewną trudność. Pilot wykonując ewolucje musi mieć punkt odniesienia, a akweny w tym przypadku są dodatkowym elementem przestrzeni, które musi brać pod uwagę. Ale takie trudności to dla nas kolejne doświadczenie.