Bałtyk nie przyciągał i nie przyciąga profesjonalnych surferów.  Nie chodzi tutaj o temperaturę wody polskiego morza, która mimo wszystko może zmniejszać przyjemność uprawiania tego sportu. Problemem są deprymująco niskie fale.  

Mimo to, wielu z nas, spędzając wakacje nad polskim morzem spotkało miłośników tego sportu próbujących swoich sił w ślizganiu się na falach Bałtyku. Co prawda furtka do dużych emocji w środku wysokich, kilkumetrowych tub jest zamknięta, jednak wymagania początkujących surferów, polskie fale powinny zaspokoić w zupełności.

Surfing to sport sprawiający ogromną frajdę i bardzo widowiskowy. Kluczową umiejętnością, której opanowanie gwarantuje dalszy rozwój w tej dyscyplinie, jest utrzymanie równowagi na desce. Dużo większy kłopot pojawia się wówczas, gdy przyjdzie nam to samo powtórzyć na nadchodzącej fali – bo przecież na tym ta cała zabawa polega. W celu odnalezienia silnej, surferskiej motywacji warto wybrać się np. na Wyspy Kanaryjskie lub do Francji (Les Cavaliers, Anglet) i podpatrzeć jak robią to profesjonaliści.

Dla zainteresowanych tym sportem, pomocną może być informacja o polskim stowarzyszeniu surferów. Istnieje ono od 2005 roku i zrzesza wszystkich sympatyków deski i fal. Od 2007 roku w naszym kraju organizowane są zawody z cyklu Polish Surfing Challenge. Początek zawodowej kariery najlepiej rozpocząć od solidnego przygotowania w jednej z kilkudziesięciu polskich szkół surfingowych z powodzeniem szkolących sportowców, nie tylko nad Bałtykiem, ale także za granicą.