Z zasady żywcowanie wyklucza użycie jakiegokolwiek sprzętu asekurującego, lin, pasów oraz obecności osób, które w sytuacji zagrożenia mogłyby pomóc. Bez względu na to czy wspinamy się po ścianach gór czy budynków, ryzyko śmierci czy w najlepszym wypadku poważnych obrażeń jest bardzo wysokie.

Wyjątkowym gatunkiem żywcowania jest wspinaczka po klifach nadmorskich. W tej odmianie, woda działa jako dodatkowe zabezpieczenie i jest w stanie zmniejszyć skutki ewentualnego oderwania się od ściany skalnej i upadku.   

Kto najczęściej wpada na pomysł, żeby w pojedynkę pokonywać własne słabości? Najczęściej bardzo doświadczeni, pewni siebie wspinacze. Dyscyplina jest przede wszystkim magnesem dla bardzo silnych osobowości. Tylko tacy zawodnicy mają odwagę postawić się w sytuacji, kiedy ich umiejętności są gwarancją przeżycia.

Jeden z najbardziej znanych ryzykantów uprawiających ten sport to Derek Hersey. Przez wielu nazywany był królem tego sportu. Niestety zginął oddając się pasji sportów ekstremalnych w całości.

W Polsce największą furorę zrobił francuski człowiek-pająk. Nazywa się Alain Robert i wspina się na wysokie budynki bez zabezpieczenia. Jego największym osiągnięciem była wspinaczka w grudniu 2004 roku na najwyższy budynek świata - liczący 101 pięter (508 m) drapacz chmur w Tajpej.

W czerwcu 1999 roku wspiął się na liczący 180 metrów wysokości hotel Marriott w Warszawie.