Warszawa

Nowa królowa internetu? Tak uwodzi Lisa Morales... ZDJĘCIA

3 czerwca 2015, 07:20
Instagram
Lisa Morales, prezenterka i modelka fitness, została okrzyknięta nową królową sieci. Grono jej fanów na Instagramie przekroczyło już 1,3 mln i nadal się powiększa. Portorykańsko-kubańskie korzenie, zniewalające ciało oraz zamiłowanie do sportu i erotyki… To jej przepis na sukces!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Tematy:
zdjęcia Lisa Morales Instagram bikini modelka

Powiązane

Komentarze(7)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Gajusz Juliusz Cezar
    2015-06-03 12:19:21
    jakaś *****
    0
  • SYLVEK
    2015-06-03 08:55:33
    Jak lubi ten sport to niech korzysta poki mloda
    0
  • czepiajew
    2015-06-04 08:04:43
    czyli nic nowego - erotyczny sport i ... pokój na świecie ! świat i salony otwarte...
    0
  • Kinipser
    2015-06-03 23:13:31
    POsladki POwiekszone w Photoshopie.
    0
  • wymagacz
    2015-06-08 10:30:51
    Slabo sie starasz Lisa. Ciagle od tylu.
    0
  • konstytucjonalista
    2015-06-09 04:32:59
    Ten zadek ma najlepszy i profil ... ciało też dobre ale nad buzią musi popracować bo póki co to nie wszystkie miny korzystnie jej wychodzą na zbliżeniach ...

    Ale to wina fotografa nie jej ... nie zawsze dobrze ją ustawia. Zdjęcia nawet takiej ślicznotki też trzeba umieć robić .
    0
  • wiesio
    2015-06-25 00:39:47
    Skompromitowany R a d o s ł a w S. ucieka z Polski. Podobno ma dołączyć do Kulczyka i Kwaśniewskiego


    Były marszałek Sejmu ma zrezygnować z kontynuowania politycznej kariery w Polsce.


    Rezygnacja S i k o r s k i e g o – to pokłosie afery taśmowej. Marszałek Sejmu jest jednym z jej głównych bohaterów. Jego rozmowy z Jackiem Rostowskim są, oprócz wynurzeń Bartłomieja Sienkiewicza o teoretycznym państwie oraz "chu**u, d*pie i kamieni kupie", stały się jednymi z najgłośniejszych. To właśnie S i k o r s k i planował „zaje**ć PiS” komisją śledczą. Przypominamy o czym dyskutowali wówczas dwaj panowie.


    S i k o r s k i : "Ty, ja uważam, że można zaje**ć PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza".
    R o s t o w s k i: "No a co innego jest dzisiaj?"
    S i k o r s k i: "No taaaak. Kaczyński się przyspawał do Macierewicza i teraz trzeba Macierewiczem ich obu na dno pociągnąć. (...) Można zrobić dwuletni cyrk. I niech oni się tłumaczą.(...) Wiem, bo byłem przy tym".
    R o s t o w s k i: "Dobrze, tylko trzeba namówić. Musisz Donalda namówić".
    S i k o r s k i: "Donald się waha, ale lekko za. Powiedział: niewykluczone".

    To nie jedyne knajpiane wynurzenia R a d e c z k a jakie został potajenie nagrane i udostępnione w mediach, w tym także w internecie.


    RADECZEK - SWOJĄ "DYPLOMATYCZNĄ ELOKWENCJĄ", W KNAJPIANYCH POGADUCHACH PRZY OŚMIORNICZKACH, WINKU PO 1200 $ FLASZKA I HAWAŃSKICH CYGARACH - WSZYSTKO ZA NASZĄ KASĘ, UŻYWAJĄC JEGO DYPLOMATYCZNEJ NARRACJI "U D * * P I Ł" SIEBIE I POCIĄGNĄŁ NA DNO POLSKĄ DYPLOMACJĘ I KLIKĘ POWSI PSL TRZYMAJĄCĄ WŁADZĘ.


    OŚMIORNICZKI MU ZASZKODZIŁY? A MOŻE TE HAWAŃSKIE CYGARA, ŻE TAK PLÓTŁ ? LICHO WIE, ZRESZTĄ ZA DUŻO WCZEŚNIEJ Z TRAMPKARZEM DONKIEM SIĘ KUMPLOWAŁ A TO NIKOMU CHOĆBY I NAJMĄDRZEJSZEMU NA DOBRE NIGDY NIE WYSZŁO.



    TERAZ, I PLATFORMA I RADEK MAJĄ POZAMIATANE.


    NAWET KOPACZ, MISTRZYNI W OKŁAMYWANIU POLAKÓW ZAKPIŁA SOBIE Z R A D E C Z K A ODMAWIAJĄC MU JEDYNKI NA LISTACH WYBORCZYCH.


    PO PUBLIKACJACH W MEDIACH AMERYKAŃSKICH I ŚWIATOWYCH JAK GO W OGÓLE DO DYPLOMACJI WEZMĄ KIEDY, TO CHYBA NA WOŹNEGO ALBO DO KNAJPY NA WYKIDAJŁĘ. ZDROWO MUSIAŁ CHYBA PRZED JOHN ELLIS J. BUSH'EM SUMITOWAĆ SIĘ.

    NAROBIŁ OBCIACHU NIE TYLKO SOBIE ALE I WŁASNEJ ŻONIE BO ONA ZNANĄ DZIENNIKARKĄ JEST (Anne Elizabeth Applebaum, po mężu S i k o r s k a (ur. 25 lipca 1964 w Waszyngtonie) – znana amerykańsko-polska dziennikarka, laureatka Nagrody Pulitzera (2004), publicystka „The Washington Post”. Absolwentka uniwersytetu Yale, London School of Economics i Oksfordu. Karierę dziennikarską rozpoczęła w 1988 jako korespondentka „The Economist” w Warszawie; jest specjalistką od spraw Europy Wschodniej. Do 1991 opublikowała serię artykułów o przemianach społecznych
    i politycznych w Europie Wschodniej. Pracowała następnie jako redaktor działu zagranicznego a później zastępcaO KIEDY redaktora naczelnego tygodnika „The Spectator” w Londynie. Obecnie jest korespondentką i publikuje m.inn. na łamach „Washington Post”).




    - O co chodzi ? Wyjaśniam: Jeszcze jako Szef MSZ R a d o s ła w S i k o r s k i oficjalnie mówił o Amerykanach jako najważniejszych sojusznikach Polski, w oparciu o których możemy budować naszą potęgę geopolityczną. Sojusz
    i zapowiadana stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce wpływa na naszą stabilność geopolityczną. Podnosi również notowania polskiej gospodarki i zwiększa gotowość zagranicznych inwestorów do inwestowania w naszym kraju. Sojusz to coś, co się ma na czarną godzinę – mówił cytowany przez IAR R a d o s ła w S i k o r s k i , przebywając w marcu 2012 r. z wizytą w Waszyngtonie.


    Co jednak naprawdę myślał S i k o r s k i o współpracy Polski z USA – wyszło na jaw przy okazji kolejnych taśm z podsłuchów. W nagranej prywatnej rozmowie S i k o r s k i o stosunkach polsko-amerykańskich mówił coś zupełnie innego; "Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów. Bullshit (z ang: g... prawda) kompletny. (...) i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy".


    Takie m.inn. sformułowania, z ust ministra S i k o r s k i e g o padły podczas jego nagranej rozmowy z Jackiem Rostowskim w warszawskiej restauracji Amber Room.


    - Media amerykańskie i światowe właśnie z powodu nagrania na taśmach S i k o r s k i e g o zajmowały się aferą taśmową i dymisjami w polskim rządzie cytując niechlubne słowa S i k o r s k i e g o pod adresem USA, które zostały nagrane podczas jego spotkań w warszawskiej restauracji Sowa i Przyjaciele.


    - Polska dyplomacja została obnażona i ośmieszona. Wcześniej przez sześć lat sprawowania funkcji ministra spraw zagranicznych R a d o s ł a w S i k o r s k i zapewniał Polaków o ważnej roli sojuszu polsko-amerykańskiego.


    - Pikanterii całej sprawie związanej z publikacją artykułu w w/w sprawie na łamach „Washington Post” dodaje fakt, że to właśnie na łamach tego dziennika publikuje Anne Applebaum – żona R a d o s ł a w a S i k o r s k i e g o.
    Tymczasem amerykańscy dziennikarze na łamach „Washington Post” przedstawiali jego niewybredne porównanie stosunków polsko-amerykańskich (służalczości strony polskiej do Amerykanów) do seksu oralnego.


    Jak dowiedział się dziennik „Fakt”, S i k o r s k i znalazł miejsce w amerykańskim think tanku – Atlantic Council. Ma tam być jednym z międzynarodowych doradców, obok m.in. Jana Kulczyka i Aleksandra Kwaśniewskiego.

    W poniedziałek R a d o s ł a w S i k o r s k i złożył rezygnację z funkcji marszałka Sejmu. Zastanawiano się, co będzie robił w najbliższym czasie, kiedy jego zapowiedzi startu w wyborach z „jedynki” na liście PO w Bydgoszczy spotkały się z chłodnym przyjęciem wśród partyjnych kolegów.

    „Fakt” ustalił, czym najprawdopodobniej będzie zajmował się skompromitowany m.in. aferą taśmową S i k o r s k i. Bliski znajomy marszałka miał potwierdzić dziennikowi, że na byłego już marszałka czeka posada w słynnym amerykańskim think tanku Atlantic Council.

    Jak podaje „Fakt”, pod koniec stycznia S i k o r s k i gościł w Waszyngtonie na zaproszenie Atlantic Council. Jest to jeden z najsłynniejszych i najbardziej wpływowych think tanków – ośrodków zajmujących się doradztwem – na świecie.

    Działa od ponad 50 lat i słynie z zatrudniania byłych premierów czy prezydentów, korzysta z wiedzy szefów największych światowych koncernów – zaznacza „Fakt”.

    Informator dziennika twierdzi, że Radosław S i k o rs k i dołączy do Rady Międzynarodowych Doradców, gdzie zasiada już trzech Polaków: Jan Kulczyk, Aleksander Kwaśniewski i Zbigniew Brzezinski.

    „Fakt” nie wie, ile będzie na swojej nowej posadzie zarabiał były szef MSZ, ale dyrektorzy mogą tam liczyć na 100 tys. dolarów rocznie, a doradcy zarabiają więcej. Czy R a d o s ł a w S. nadal będzie ośmieszał polską dyplomację, Polskę
    i nas wszystkich opowiadając o wydarzeniach politycznych w Polsce, w których uczestniczył, i to za niezłe wynagrodzenie ?
    0

Zobacz więcej