I kto się tak "brzydko bawi"? Konserwatywni Brytyjczycy...

Uczestnicy występują całkiem nago, a najważniejszym atrybutem branym pod uwagę jest to, co wybierający może zobaczyć... poniżej pasa.

Kandydaci i kandydatki stoją za matowym szkłem, a osoba wybierająca widzi tylko penisy i waginy. Co więcej, męskie i żeńskie narządy płciowe widzi nie tylko uczestnik, ale też widzowie.

Wszystko jest wnikliwie komentowane przez prowadzącą show Annę Richardson i wybierającego lub wybierającą. "Najsłabsi" odpadają.

Program wzbudza wielkie kontrowersje, wielu widzów nie kryje swego oburzenia i śle skargi na telewizję Channel 4.

Co by się działo, gdyby taki pogram zdecydowała się emitować któraś z polskich stacji telewizyjnych?