Zacznijmy od tego, że arbuz wspiera zdrowie mężczyzn. Dostarcza bowiem likopenu – naturalnego barwnika o działaniu antynowotworowym. Naukowcy w kilku niezależnych badaniach dowiedli, że panowie, którzy jedzą dużą ilość produktów bogatych w likopen (także np. pomidorów), rzadziej chorują na raka prostaty. Ważne jest tylko, by wybierać owoce dojrzałe i z miąższem w kolorze mocno czerwonym.

Innym cudownym składnikiem, którego sporo jest w arbuzie, jest cytrulina – aminokwas słynący z działania wzmagającego potencję i potęgującego ochotę na seks. Rozluźnia bowiem naczynia krwionośne i sprawia, że krew krąży sprawniej, co korzystnie wpływa także na pracę serca. Dlatego panowie, którzy regularnie jedzą arbuzy, mają lepsze wyniki pomiaru ciśnienia krwi i są mniej zagrożeni zawałem serca. Te ostatnie właściwości arbuza to zasługa również dużej zawartości witaminy C oraz potasu.

Arbuz to także idealny owoc na upały. Aż w ponad 90 proc. składa się z wody, więc świetnie gasi pragnienie. Jeśli jemy go po treningu, dodatkowo przyspieszy proces regeneracji mięśni.

Jest tylko jedno „ale”. Arbuzy nie są dobre dla cukrzyków. Są bogatym źródłem węglowodanów i mają bardzo wysoki indeks glikemiczny. Gwałtownie i szybko podnoszą poziom cukru we krwi. Z tego też powodu nie służą osobom na diecie odchudzającej.