Scott Flanders, szef zarządu koncernu w rozmowie z "New York Times" stwierdził, że decyzja została wymuszona zmianami technologicznymi i powszechnością treści seksualnych w internecie.

Tradycyjne media nie są w stanie konkurować w takich warunkach o uwagę czytelników i reklamodawców. Gazeta stale traci na popularności. W latach 70. ubiegłego wieku wydawnictwo sprzedawało 5,6 mln egzemplarzy. Obecnie to 800 tysięcy.

"Playboy", by zwiększyć zasięg w internecie, zdecydował już o zmianie swoich treści na bardziej akceptowalne w mediach społecznościowych. Dzięki temu liczy na zdobycie odbiorców za pośrednictwem takich serwisów jak Facebook czy Instagram.