Dlaczego biuro?
Mawiamy, że miłość jest bezcenna. Ale są tacy, którzy zapłaciliby za nią naprawdę każdą cenę. Na świecie biura matrymonialne to coraz większy i prężniej rozwijający się biznes. Szczególnie popularne są te, które korzystają z pomocy coachów i psychologów, bo świadomi i zamożni ludzie coraz częściej rozumieją, że aby znaleźć, a potem wpuścić do zabieganego życia, miłość, muszą zmienić nastawienie i swój system wartości. A zmiana wymaga pracy i pomocy z zewnątrz.

Dla wymagających
Usługa ta jest adresowana do wąskiego grona klientów, przede wszystkich dobrze zarabiających. Dlaczego? Bo takie działania są naprawdę drogie. Przykładowo, w Londynie cena godzinnej konsultacji z osobistym coachem uczuć kosztuje od 80 – 200 funtów (sic!), a programy personalne to wydatek przekraczający 6 000 funtów rocznie (czyli bagatela ok. 30 000 złotych!). W takim modelu klient ma coacha do dyspozycji w każdej chwili. Specjalista pomaga klientowi w kwestiach takich jak prezencja, nabywanie pewności siebie czy umiejętności komunikacyjnych. Klient może otrzymać porady w zakresie doboru ubioru czy stylizacji. Ponadto, biura oferują także usługi specjalistów takich jak: personalny stylista, fotograf, psychoterapeuta czy astrolog. Z dobrych wzorów biur zachodnich korzysta biuro matrymonialne Czandra.

Jego właściciele, małżeństwo Adam i Magda Grzesiakowie, od 30 lat pomagają Polakom otworzyć się na znalezienie „drugiej połowy”. W tym czasie udało się skojarzyć kilkanaście tysięcy par. W czym tkwi ich recepta na sukces? Istotą działalności biura jest bezpośredni i indywidualny kontakt z klientami, którzy w pełni mogą korzystać z wieloletniego doświadczenia małżeństwa właścicieli. Tu klienci dostają wsparcie, doradztwo wręcz strategiczne, związane z reorganizacją dotychczasowego modelu życia. Oferowana jest także pomoc w zakresie wyglądu, umiejętności interpersonalnych, poprawy samooceny. Większość klientów Państwo Grzesiakowie znają osobiście. Standardowo klient biura matrymonialnego kojarzy się nam z łysiejącym mężczyzną pod pięćdziesiątkę, któremu „nie udało się w życiu”. A kim są osoby korzystające z usług Czandry?

Jak wynika ze statystyk z biura korzystają ludzie w wieku 30+ i 40+, 50+, w większości z wyższym wykształceniem, dobrze i bardzo dobrze sytuowane. Wielu z nich to pracownicy korporacji oraz przedstawiciele wolnych zawodów - tj. coachowie, doradcy HR, psychoterapeuci, artyści.

Tempo życia, zwłaszcza zawodowego, nie sprzyja znalezieniu partnera – mówi Magda Grzesiak. Ludzie są zagonieni, poświęcają pracy bardzo dużo czasu, fizycznie nie mają gdzie tego potencjalnego partnera spotkać. Dlatego przychodzą do nas – opowiada współwłaścicielka biura. Często są to również osoby po różnego rodzaju traumatycznych przeżyciach – toksycznych relacjach domowych, nadużyciach z dzieciństwa. Dorosłe dzieci z rodzin, gdzie był problem alkoholowy, z przemocą, czy nadużycia seksualne bardzo często nie są w stanie założyć własnych rodzin z takim bagażem doświadczeń. Badania wykazują, a nasza obserwacja potwierdza, że mają one olbrzymie trudności ze stworzeniem normalnych związków opartych o partnerstwo, a wszystko dlatego, że sami czują się nieszczęśliwi, a co gorsza nie wiedzą nawet dlaczego – komentuje Adam Grzesiak.

Trudne przejścia blokują ich i sprawiają, że nie potrafią otworzyć się na drugiego człowieka i zaufać mu na tyle, by z nim być. W Czandrze osobą, która pracuje indywidualnie z klientami, jest Pan Adam Grzesiak. Twierdzi, że nie sztuką jest skojarzyć i połączyć dwie osoby, tak by się spotkały. Prawdziwym wyzwaniem jest spowodować, by człowiek spojrzał na siebie samego w sposób bardziej uważny i otwarty, by w konsekwencji stał się gotowym na przyjęcie nowego uczucia. A z tym bywa właśnie największy problem.

Jeżeli kochać to (nie)indywidualnie
Program indywidualny Czandry, wzorowany na zachodnich biurach matrymonialnych, polega na dokładnym poznaniu potrzeb i marzeń klienta. Pierwszym krokiem jest poznanie danej osoby i jej historii. Pytam o wszystko – rodzinę, życie zawodowe, przyjaciół, styl życia na miłosnych doświadczeniach kończąc – dodaje Pan Adam. W trakcie rozmów ujawniają się zazwyczaj – często nieuświadomione – problemy i psychiczne blokady, poprzez które dana osoba nie może odnaleźć przysłowiowej „drugiej połowy”. I wtedy zaczyna się część najtrudniejsza: długa, nierzadko trudna i wymagająca porzucenia dotychczasowych przyzwyczajeń, praca nad sobą. W Czandrze umowa podpisywana jest na rok i oczywiście w razie potrzeby może zostać przedłużona – w zależności od tego, czy pożądany przez klienta efekt został osiągnięty.

Często zdarzają się jednak umowy znacznie dłuższe – ze względu na to, że zmiany proponowane przez pana Adama nierzadko wywracają życie do góry nogami. To zresztą jeden z zapisów kontraktu, w którym szef Czandry zobowiązuje się spotykać z podopiecznym na jego życzenie, ale klient w zamian zobowiązuje się do wykonywania zaleceń pana Adama. A te nierzadko potrafią być bardzo trudne, jak choćby w przypadku Pana Michała – 50-letniego biznesmena mieszkającego na południu Francji, który nie utrzymywał relacji z rodzicami od dłuższego czasu. Jednym z podstawowych zadań w pracy nad sobą, było odbudowanie relacji z rodziną. Po pewnym czasie, pomimo oporu pana Michała, udało się.

Czy warto? Czandra jako jedyne biuro w Polsce i drugie w Europie oferuje swoim klientom gwarancję sukcesu, która zakłada, że w przypadku nie osiągnięcia zakładanego efektu – klient otrzymuje zwrot pieniędzy. W dotychczasowej historii Czandry taka sytuacja miała miejsce tylko raz. Gdy podczas pracy i metamorfozy klientki, uległy zmianie również jej oczekiwania względem partnera. Stając się wręcz niemożliwe do realizacji. Bo jak powtarza pan Adam – Czandra nie szuka księcia czy księżniczki z bajki, tylko normalnego, ciepłego człowieka, z którym będzie można spędzić resztę życia.