Dziennik.pl: Kto wpadł na pomysł, żeby zgłosić się do takiego eksperymentu?

Marta: Znalazłam ogłoszenie w internecie o „pracy marzeń”. To było bardzo chwytliwe. Postanowiłam wypełnić ankietę, Michał otrzymał taką samą, tak mi się wydaje... Tak naprawdę nie znamy swoich odpowiedzi...

Michał: Kiedy później o tym rozmawialiśmy, to różnice zdań były spore. Na pytanie „co jest dla ciebie ważniejsze: rozmowa czy seks”, Marta oczywiście odpowiedziała, że rozmowa... (śmiech)

Wiem, że rekrutacja trwała trzy tygodnie. Jak to się stało, że to właśnie Marta i Michał, że to właśnie was wybrano?

Michał: Ankiety zostały przesłane bezpośrednio do Durexa w Wielkiej Brytanii, gdzie wyselekcjonowano 20 najlepszych par. Dalej rekrutacja przebiegała na zasadzie rozmowy na Skype'ie.

Marta: Krótka rozmowa... trwała około 10-15 minut. Następnie dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w finałowej trójce. Bardzo nas to zaskoczyło!

Michał: A potem musieliśmy zrobić coś, żeby Durex nas zauważył. To była szybka akcja: Facebook, znajomi, hasła: „wspierajcie Martę i Michała!”. Wybraliśmy się nawet na miasto i prosiliśmy obcych ludzi o pomoc!

Spośród ponad 30 krajów biorących udział w projekcie, Polska zajęła pierwsze miejsce pod względem ilości aplikacji. Nie dziwi was to trochę, że Durex otrzymał ponad 6 tys. zgłoszeń z kraju, w którym, wydawać by się mogło, seks nadal jest trudnym, krępującym tematem...

Marta: Na pewno nas to zdziwiło. Myślę że seks wychodzi już poza sferę tabu i młodzi ludzie wiedzą, że warto o tym rozmawiać i dzielić się doświadczeniem.

Michał: I trzeba o tym rozmawiać. Usłyszeliśmy, że ponad 50 procent ludzi jest niezadowolonych ze swojego seksu!

Marta: To jest przerażające!

A jak to wygląda w waszym życiu... Czy seks to wstydliwy temat, poruszany jedynie w kategoriach żartu - czy wręcz przeciwnie - nigdy nie było problemu żeby porozmawiać i spróbować polepszyć tę sferę waszego życia?

Marta: Odkąd jesteśmy razem, postanowiliśmy sobie, że będziemy rozmawiać bez względu na to czy jest to temat seksu, czy inne kwestie. Bardzo ważne jest to, aby mówić nie tylko o tym co nam się podoba, ale przede wszystkim o tym co się nam nie podoba. .

Michał: A u nas nie ma tego problemu. I kiedy Marta ma jakieś uwagi, to staram się je realizować.
Każda ze stron powinna starać się spełniać zachcianki tej drugiej (śmiech)

Wiem, ze studiowaliście w Toruniu. Tam się poznaliście? Tam się wszystko zaczęło?

Marta: Nie poznaliśmy się na UMK, bo studiowaliśmy w różnym czasie.

Michał: Jestem starszy o 6 lat. Studiowaliśmy na UMK jednak poznaliśmy się w pracy..

Jak poderwać koleżankę z pracy?

Michał: Wiesz... to nie było na zasadzie podrywania. Wyszło samoistnie, naturalnie. Nigdy nie było stresu, po prostu od razu złapaliśmy dobry kontakt!

Spędziliście 5 dni w Wenecji... Bardzo zazdroszczę! Co najlepiej wspominacie?

Marta: Poza dobrą zabawą, przede wszystkim mieliśmy szkolenia z ekspertami i rozmowy z seksuologiem. Byliśmy podzieleni na grupy, w których mieliśmy okazję porozmawiać z innymi. I to chyba było najlepsze: mogliśmy porozmawiać z ludźmi z całego świata, także z takich egzotycznych krajów jak Tajlandia, Malezja, Brazylia.

Michał: Zajęcia prowadziły rewelacyjne osoby, które zwróciły naszą uwagę na to, żeby seks nie był tylko mechaniczny i aby skupić się też na sferze emocjonalnej. Zostaliśmy wyposażeni w monitory pracy serca. To urządzenia, dzięki którym mogliśmy kontrolować momenty w trakcie seksu, kiedy nasze serca biły najszybciej. Wyobraź sobie, że podczas eksperymentu zero (odwzorowującego zwykły, codzienny seks) w szczytowym momencie moje serce biło z prędkością około 111 uderzeń na minutę natomiast następnego dnia, podczas pierwszego eksperymentu nastąpił wzrost o 100 procent – a serce przyspieszyło do 230 uderzeń!

Michał: Zostaliśmy wybrani po to, żeby opowiedzieć Polsce o eksperymencie. Jednak chyba najlepsze jest to, że każdy będzie mógł przeprowadzić te same eksperymenty, co my dzięki aplikacji mobilnej Durex Eksperyment na smartfony. Dzięki niej możesz porównać wyniki swoich eksperymentów z wynikami par z całego świata.

Ciekawe jak wypadniemy na tle innych krajów...

Marta: Tak! I ciekawe jest to jak obcokrajowcy postrzegają Polaków...

Michał: Wśród uczestników eksperymentu pojawiła się opinia, że Polacy są bardzo „zimni”

Marta: Dziennikarka z Izraela powiedziała, że „Polki w trakcie seksu myślą tylko o kolorze sufitu”. Myślę że wielu ludzi tak myśli o Polakach...

On z Torunia, ona z Wilna, poznali się w Kielcach, a zaręczyli w Wenecji...

Michał: Wykorzystałem moment... Nie mogłem tego nie zrobić...
Marta: Oświadczył mi się w obecności par z 24 krajów świata. Mamy to na filmie!