Panna Ecclestone jest wymieniana na Wyspach Brytyjskich w gronie najzamożniejszych dziedziczek wielkich fortun. Nic dziwnego więc, że niemal każdy jej krok jest śledzony przez paparazzi. Z tabloidów można się dowiedzieć praktycznie wszystkiego: kto jest aktualnie jej narzeczonym, z kim jadła obiad lub kolację, gdzie robiła zakupy i ile pieniędzy zostawiła w luksusowych sklepach.


Ta rola wybitnie pasuje 28-letniej Tamarze, długowłosej brunetce o nieco pełniejszych kobiecych kształtach, niż zazwyczaj prezentowane przez wychudzone modelki na wybiegach znanych kreatorów. Na okładce majowego numeru amerykańskiej edycji magazynu dla panów "Playboy" prezentuje się zupełnie naga, a jej pokaźny biust zasłania kryształowy pył, natomiast między udami trzyma sporej wielkości diament.


Ma na sobie tylko grafitowe wieczorowe buty na niebotycznie wysokim cienkim obcasie i leży na tle wysadzanego znaku firmowego tego magazynu, czyli słynnego królika z muszką. Odważną zapowiedź ośmiostronicowych efektów sesji zdjęciowej opublikowanej w miesięczniku uzupełnia znamienny tytuł: "Dziedziczka diamentów".


Szczegóły będzie można poznać już w piątek, kiedy miesięcznik trafi do sprzedaży. Na razie do prasy przeciekły tylko dwa zdjęcia zamieszczone w środku. Na jednym pojawia się z białym ręcznikiem na głowie, jakby dopiero skończyła myć włosy. Na nosie ma duże ciemne okulary, pali papierosa, a na odsłoniętym dekolcie przykuwa uwagę bogato zdobiony szlachetnymi kamieniami złoty łańcuch.


Drugie, to poza, w której jest oparta o ścianę, a dwie służące pomagają jej dopiąć obcisłą białą sukienkę, która odsłania plecy i nie tylko. Tę fotkę sama zainteresowana wrzuciła na swoje konto na Twitterze, podpisując: Jestem dumna z pięknych ujęć. Jako kobieta czuje się na nich naprawdę piękna i cieszę się, że mogłam zostać cover girl w tak popularnym piśmie.


W krótkim wywiadzie z rozbrajającą szczerością mówi, że nie rozumie pasji ojca związanej z Formułą 1, ale podziwia go za pasję i upór w biznesie. Sama chce iść w jego ślady, choć nie w tej samej branży, bo nie bawi jej "bycie osobą, która nic sensownego nie robi, a życie spędza na nieustających wakacjach".


Na razie jednak trudno jasno wskazać w jakiej dziedzinie mogłaby się w pełni realizować, bowiem ma za sobą już występy na wybiegu dla modelek (nawet w pokazie Armaniego), udział w profesjonalnych sesjach znanych fotografików czy pracę w telewizji. Warto przypomnieć, że studiowała ekonomię na londyńskim uniwersytecie i jest założycielką fundacji wspierającej działalność oddziału dla ciężko chorych dzieci działającej przy Great Ormond Street Hospital.


Ma za sobą kilka burzliwych związków, którym rozpadowi towarzyszyło duże zainteresowanie mediów. W lutym tego roku ogłosiła, że zaręczyła się z brokerem Jayem Rutlandem, zaledwie miesiąc po tym, jak się poznali. Być może pozazdrościła młodszej o cztery lata siostrze Petrze, która od półtora jest mężatką, a dwa miesiące temu urodziła w Los Angeles dziecko.