Słynna niebieska pigułka nie jest jedynym sposobem na rozwiązanie zaburzeń erekcji oraz wydłużenie czasu jej trwania. Okazuje się, że istnieją też inne metody, których może spróbować każdy mężczyzna i to bez żadnych nakładów finansowych. Wystarczy ćwiczyć mięśnie Kegla…

Mięśniami Kegla określa się mięśnie dna miednicy. Nazwa ta pochodzi od Arnolda Kegla, który opracował skierowany do kobiet zestaw ćwiczeń, mający wzmocnić mięsień łonowo-guziczny. Także u mężczyzn istnieje grupa mięśni, których trening pozwala na poprawę sprawności seksualnej.

U mężczyzn mięśnie te zlokalizowane są wokół kości łonowej i prostaty. Pozwalają one na poruszanie penisem w stanie erekcji, a ich napięcie może wstrzymać strumień oddawanego moczu.

Trening jest bardzo prosty i możliwy do wykonania w każdym miejscu. Polega on na naprzemiennym napinaniu i rozluźnianiu mięśni Kegla. Napięcie mięśni powinno być utrzymane przez 5 sekund i powtórzone 10 razy, z kilkusekundowymi przerwami. Z czasem wstrzymania napięcia można wydłużyć do 10 sekund.

Dzięki ćwiczeniom możliwa jest pełna kontrola ejakulacji, a tym samym wydłużenie erekcji i zwiększenie ilość przeżywanych orgazmów. Powtarzanie takiego zestaw pięć razy dziennie może o 10% zmniejszyć ryzyko pojawienia się zaburzeń erekcji.