Efekt widać nawet w przypadku małżeństw, w których zarobki żony tylko nieznacznie przewyższają zarobki męża. Nie widać go natomiast w gospodarstwach domowych, w których główny ciężar zarobkowania spoczywa na mężczyźnie.

Naukowcy sądzą, że mężowie zarabiający mniej niż ich żony czują się urażeni w ich ambicji, co przejawia się w wewnętrznym zżymaniu się, złości lub frustracji.

Tendencja występuje wśród par, w których rozpiętość przychodów wystąpiła w czasie związku, gdy zarobki kobiety przewyższyły przychody męża, mimo że oboje zaczynali od zbliżonego poziomu. W przypadku par, gdzie kobieta od początku zarabiała więcej, nie zaobserwowano jej.

Stąd wniosek, że głównym powodem jest uraz na męskiej dumie. Mężczyźni, zwłaszcza jeśli stoją na gruncie tradycyjnego rozdziału ról męża i żony, są pod dużą psychologiczną presją, jeśli w ich własnych oczach nie dorastają do swego wyobrażenia o społecznych normach.

Męskie seksualne popędy mają związek z czynnikami kulturowymi i społecznymi, takimi jak patriarchat, pieniądze i społeczne zależności. Potencjalnie naraża to mężczyzn na spadek libido, gdy czują, że kobieta uzurpuje sobie ich tradycyjną rolę żywiciela - napisali naukowcy w biuletynie "Personality and Social Psychology".

Z innych badań wynika, że mężczyźni mniej zarabiający od swych żon częściej biorą tabletki nasenne i środki przeciwdepresyjne. Wysokie zarobki kobiet także przekładają się na spadek ich libido, bo mają więcej stresu.