Na pozór kobiecy wytrysk wydaje się być niemożliwy - w końcu kobiety nie posiadają prostaty. Nic bardziej mylnego. Damski ejakulat produkowany jest w gruczołach, które uznaje się za odpowiedniki męskiego gruczołu.

Płyn uwalniany jest z cewki moczowej, jednak nie ma nic wspólnego z moczem. Jego skład chemiczny jest identyczny jak płynu produkowanego przez męską prostatę, ale nie zawiera plemników.

Niektóre badania sugerują, że kobiecy wytrysk dotyczy 10% populacji, jednak z najnowszych doniesień wynika, że ejakulacja osiągalna jest dla wszystkich kobiet, z tym że nie w każdym przypadku płyn jest uwalniany na zewnątrz.

Różne są również dane podające ilość wydzielanego płynu: od kilki mililitrów do kilkudziesięciu. O niektórych kobietach mówi się wręcz jako kobietach-fontannach – informuje portal Onet.pl.

Podczas orgazmu kurczące się mięśnie uciskają gruczoły okołocewkowe, co skutkuje wydzieleniem płynu.

Zapewnia go jednostajny ucisk bądź tarcie przedniej ściany pochwy. Badania przeprowadzone za pomocą rezonansu magnetycznego wykazały, że pozycja klasyczna może zapewnić dłuższą stymulację, a nie jak do tej pory przekonywano - jej brak – podaje Onet.pl