Mówiąc o niedopasowaniu fizycznym, mamy najczęściej na myśli problem rozciągniętej pochwy po porodzie i małego penisa, lub sytuacji odwrotnej – ciasnego wejścia pochwy i dużego członka.

Jak sobie radzić w takiej sytuacji? W przypadku kiedy wejście do pochwy jest zbyt szerokie (najczęściej po porodzie) rozwiązaniem problemu mogą być ćwiczenia mięśni Kegla. Specjaliści zalecają je, gdyż pomaga kobiecie lepiej czuć partnera.

Kolejnym krokiem może być dobór odpowiednich pozycji seksualnych. Wskazane są wszystkie pozycje w których partnerka odsłania wejście do pochwy, a partner może penetrować głębiej, np. pozycja łokciowo-kolanowa (na pieska). Przy odpowiednim ułożeniu ciał kochanków, nawet mężczyzna z mniejszym penisem i kobieta po porodzie mogą odczuwać przyjemność.

Niestety, ćwiczenie mięśni Kegla nie zawsze pomaga. Eksperci radzą wówczas rozbudowanie gry wstępnej tak, aby stopień podniecenia kobiety był bardzo wysoki. Wówczas nawet minimalna stymulacja punktu g, wejścia do pochwy, łechtaczki może doprowadzić ją do orgazmu.

Po takiej grze wstępnej kobiecie łatwiej jest osiągnąć nie tylko orgazm łechtaczkowy, ale i pochwowy.

Jak poradzić sobie w sytuacji, kiedy to hojnie obdarzony przez naturę mężczyzna, wywołuje ból w trakcie penetracji kobiety z wąskim wejściem do pochwy?

Seksuolog Daniel Cysarz twierdzi, że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Jego zdaniem, kiedy kobieta jest podniecona, występuje odpowiednia lubrykacja w pochwie i rozluźnienie ścian pochwy (łatwiej jest wprowadzić penisa). Wówczas wejście, ani penetracja nie powinny sprawiać bólu.

Cysarz zaleca także odpowiedni dobór pozycji. Najlepsze są te, dzięki którym to kobieta kontroluje głębokość wprowadzenia penisa do pochwy (wszystkie pozycje gdzie kobieta jest na górze).

Pochwa ma ogromne możliwości przystosowania się do wielkości penisa partnera. Długość i kształt członka są głównymi i najczęstszymi przyczynami niedopasowania.