Przesłuchiwany przez policję mężczyzna powstrzymywał łzy opowiadając co stało się feralnej nocy.

Poznałem ją w autobusie. Potem zaprosiła mnie do siebie. Boże, to było piekło. Nie mogę chodzić. Proszę pomóżcie mi! - cytuje "Daily Mail". Mężczyzna uciekł z miejsca „przestępstwa” kiedy nimfomanka zasnęła.

Ofiarą zatrzymanej padł 43-letni Dieter Schulz. Poznali się w barze, następnie spotkanie przeniosło się do mieszkania kobiety, gdzie uprawiali seks. Kiedy kochanek był już zupełnie wyczerpany, kobieta żądała więcej… Rzecznik policji stwierdził, iż mężczyzna został zmuszony do kilku kolejnych stosunków. Zatrzymana zagroziła, że w przeciwnym wypadku nie pozwoli mu na opuszczenie mieszkania. Kiedy mężczyzna zorientował się, że nie uda mu się zaspokoić potrzeb 47-letniej Niemki, uciekł na balkon i wezwał policję.

Musicie mi pomóc, ona próbuje zabić mnie seksem… Nie mogę się wydostać – cytuje słowa pokrzywdzonego "Daily Mail".

Kiedy patrol policji przybył na ratunek, ku zdziwieniu policjantów nimfomanka… zaprosiła ich do sypialni na szybki numerek. Według oficjalnych doniesień, funkcjonariusze odmówili.