Jak podaje serwis msfera.pl zabiegi kosmetyczne poprawiające wygląd skóry nie są wymysłem współczesnych pań. Wiele metod zostało opatentowanych już w starożytności. Również depilacja nie jest niczym nowoczesnym. Starożytne Greczynki usuwały sobie nawet owłosienie łonowe, ale stosowana przez nie metody raczej nie wzbudziłyby zachwytu dzisiejszych kobiet – wyrywały włosy ręcznie lub podpalały je gorącym popiołem…

Z badań przeprowadzonych na Brytyjkach wynika, że aż 80% z nich uważa, że ma nadmiernie owłosioną skórę. Mimo, że włoski u kobiet są dużo delikatniejsze i rzadsze niż u mężczyzn, to kobiety są przekonane, że dodają im one męskiego wyglądu i za wszelką cenę oraz bez względu na towarzyszący zabiegom ból, należy się ich pozbyć. Mężczyźni absolutnie nie protestują przeciw takim działaniom, wręcz przeciwnie. Kobiety depilują więc nogi, ręce, miejsca intymne itd. Wśród sposobów pozbywania się niepożądanego owłosienia królują maszynki elektryczne lub jednorazowe maszynki do golenia, które panie nie raz podbierają swym mężom i kochankom. Większość kobiet nie jest jednak zadowolona z krótkotrwałych efektów tej metody, dlatego coraz większym zainteresowaniem cieszą się inne środki. Specjalne kremy, preparaty w aerozolu, pasty cukrowe, woskowanie, zabiegi w gabinetach kosmetyczny… wybór jest ogromny.

Wydawać by się mogło, że skarbnicą wiedzy w kwestii usuwania owłosienia powinni być mężczyźni. W końcu to oni codziennie pozbywają się zarostu z twarzy. Tym czasem panowie pozostają wierni tradycyjnej maszynce do golenia, która dzień w dzień podrażnia skórę działając na nią jak papier ścierny. Dlaczego nie spróbują innych metod, których efekty utrzymują się dłużej? Odpowiedź jest prosta – broda, nawet ta praktycznie niezauważalna, jest symbolem męskości, więc niedopuszczalne byłoby pozbycie się jej na stałe. Podstawowa zaleta golenia jest taka, że zawsze pozostawia na męskiej twarzy ślad po zaroście. Nie chodzi naturalnie o ślady krwi po zacięciu się, ale  o charakterystyczny połysk i delikatną szorstkość. Przeciętny mężczyzna woli więc poświęcić dwa tysiące godzin w ciągu życia na golenie, aby nadmierna gładkość nie została odebrana jako objaw zniewieścienia…

Elementem wspólnym dla skóry kobiet i mężczyzn jest obecność gruczołów potowych, a więc pocenie się. Wilgotna skóra wywołuje podświadome, erotyczne skojarzenia, bowiem podczas stosunku temperatura ciała wzrasta, a to objawia się poceniem. Pragnąc spotęgować ten efekt na fotografiach erotycznych, skórę modeli lub modelek naciera się oliwkami lub polewa wodą, wykorzystując jednocześnie jako scenerię do zdjęć basen lub prysznic. W ten sposób zdjęcia zyskują erotyzm, a jednocześnie mokra skóra nie kojarzy się odbiorcy bezpośrednio z potem.

Rynek kosmetyków, wychodząc naprzeciw potrzebom konsumentów, oferuje specjalne preparaty, które mają seksownie nabłyszczać skórę. Portal msfera.pl podpowiada, że kochankowie mogą zaopatrzyć się w „pianki miłości”, które nadadzą skórze „magicznego blasku” lub w „orgiastyczne masła”, których nazwa mówi już sama za siebie.