Stosowane dotychczas metody powiększenia członka o udokumentowanej skuteczności, wiązały się z dość skomplikowanymi operacjami chirurgicznymi, które niosły ze sobą ryzyko komplikacji. Jako, że 7-10 cm prącia znajduje się wewnątrz ciała, to operacja polegała na jego „wysunięciu” na zewnątrz. Skutkiem ubocznym takiego zabiegu mogła być utrata erekcji lub zniekształcenie penisa. Przełomem może być zastosowanie do tego celu kwasu hialuronowego.

Kwas hialuronowy w medycynie estetycznej wykorzystywany jest nie od dziś. To nim kobiety namiętnie wypełniają zmarszczki, powiększają usta i piersi. Skoro panie mogą powiększać sobie różne części ciała, to dlaczego z tych dobrodziejstw nie mieliby skorzystać także panowie?

Kwas hialuronowy jest w pełni bezpieczny dla naszego organizmu. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym i trwa ok. 40 min. Polega na wstrzyknięciu do penisa żelu na bazie kwasu hialuronowego przez 2-3 mm nacięcia lub nakłucia. Nacięcia z biegiem czasu nie pozostawiają żadnych śladów.

Zabieg daje natychmiastowe rezultaty, które utrzymują się do 2 lat. Po tym czasie kwas hialuronowy ulega całkowitemu wchłonięciu, a penis wraca do normalnych rozmiarów. Wadą jest jednak cena, która wynosi od 4 do 8 tysięcy złotych, co zważywszy na krótką trwałość efektów, jest dość dużym kosztem.

Pamiętaj jednak, że kobieca pochwa ma zaledwie 7 cm długości, więc za nim zaczniesz szukać kontaktów do specjalisty, zastanów się czy na pewno warto realizować swoje fanaberie?