Z badań przeprowadzonych na zlecenie jednego z producentów łóżek wynika, że sypialniane spory o miejsce w łóżku to problem co czwartej pary. W obronie bezbronnych mężczyzn stają naukowcy. Zdaniem behawiorystki Donny Dawson mężczyzna pozwalając kobiecie na wybranie ulubionego miejsca nie jest powodowany uległością, a instynktowną potrzebą ochrony partnerki.

Kobiety przy wyborze właściwego miejsca w łóżku sugerują się różnymi powodami. Jedne obawiają się włamania przez co chcą spać dalej od drzwi, inne po prostu starają się uniknąć nie zawsze przyjemnego oddechu partnera.

Donna Dawson tego rodzaju dominację kobiet w sypialni tłumaczy również pragnieniem kobiet, aby sprawy toczyły się po ich myśli, oraz łatwiejszą adaptacją mężczyzn w nowych warunkach.