Jeden z amerykańskich orientalistów – profesor Everett K. Rowson – uważa, że to Europejczycy są odpowiedzialni za obecny w wielu kulturach rygoryzm moralny. Największą zasługę w kształtowaniu tego typu twardych postaw mieli purytańscy kolonialiści brytyjscy, których systemy prawne zakazywały m.in. homoseksualizmu.

Badania socjologiczne przeprowadzone m.in. w Azji i Afryce ujawniają różnice w myśleniu na temat moralnego rygoryzmu. Kiedy ankieterzy pytali o stosunek do demokracji, chrześcijanie i muzułmanie odpowiadali niemal identycznie. Zupełnie inaczej wyglądały ich zapatrywania na kwestie związane z ludzką seksualnością takie jak równość płci, homoseksualizm, uprawianie seksu przedmałżeńskiego czy rozwody.

Koran odnosi się krytycznie do homoseksualizmu, co nie miało wpływu na dość pobłażliwy stosunek muzułmanów do gejów. Dopiero po głębszej analizie świętej księgi, teolodzy odkryli 35 wersetów, które ich zdaniem odnosiły się do problemu. Pod lupą znalazł się lud Lota zamieszkujący Sodomę i Gomorę – miasta jak wiadomo ukarane przez Boga. Według Mahometa społeczność akceptująca gejów to „lud nieprawy”. Tym sposobem homoseksualizm ze skrywanego, drobnego przewinienia stał się tępioną dużymi karami zbrodnią.

Chrześcijanie analizując homoseksualizm odwołują się do tego samego biblijnego wydarzenia jednak interpretują je inaczej. „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią”. Wyznawcy Chrystusa na długo przed epoką kolonialną odeszli od literalnego interpretowania tego fragmentu.

Islam poszedł inną drogą. Od momentu rewolucji islamskiej(1979) w Iranie zamordowano lub skazano na śmierć tysiące gejów. Prezydent Ahmedinedżada z dumą stwierdza, że w jego kraju „nie ma homoseksualistów”.