Japończykom dorosłe życie kojarzy się z pracą dla dobra społeczeństwa, koniecznością kompromisu, rezygnacji i dostosowania się do ogółu. Nie ma tu znanego na Zachodzie dążenia do władzy i sukcesu. W japońskim systemie kobiety i mężczyźni egzystują osobno – gospodynie domowe spędzają czas samotnie w domach, a mężczyźni goniąc za pracą i żyjąc w strachu, że ją utracą, topią smutki w alkoholu w męskim towarzystwie. Ludzie aby na chwile zapomnieć o dorosłości uciekają się do pornografii i różnych dewiacji. Kultem nie są dojrzałe kobiety, ale te, które wyglądają jak małe dziewczynki.

Japońscy mężczyźni cierpią na kompleks lolity (rorikon), który postrzegany jest niemal jak choroba. Mężatki należą do grupy „żon i matek”- stateczne zachowanie i skromny ubiór czynią je aseksualnymi. Z kolei kobiety niezamężne po 25. roku życia, dojrzałe i świadome swej seksualności uważane są za stare i nieatrakcyjne. Obiektem pożądania są lolitki. To one królują w dzielnicach czerwonych latarni i zrzeszają panów w fan clubach.

Filigranowa budowa, delikatne rysy, szkolny mundurek z krótką spódniczką i białą bluzką, pluszowe misie – wszystko to sprawia, że wyglądają jak małe dziewczynki i pozwala na ucieczkę od przytłaczającej dorosłości. Milusia i słodka kultura kawaii zawładnęła całą Japonią. Wizerunek rozchichotanej nastolatki pojawił się w reklamach i programach telewizyjnych - nowa moda stała się żyłą złota. Nic więc dziwnego, że lolitki zagościły także w japońskich pismach dla panów. Komiksy (manga) czytane są w metrach, barach, w każdej wolnej chwili.

Rysunkowe opowieści o przygodach małych dziewczynek, które są często okrutnie torturowane, gwałcone i zabijane opanowały męski świat. W krainie wyobraźni, jaką jest manga, pedofilia i wszelkie inne dewiacje są dozwolone, mimo, że japońskie prawo zabrania np. pokazywania włosów łonowych i genitaliów. Zachodnie wydania magazynu Playboy są cenzurowane – spotykać można egzemplarze z wydrapanymi włosami łonowymi lub białymi plamami zakrywającymi to, co zakazane. Dziewczynka, której spod spódniczki widać bieliznę jest doskonałym rozwiązaniem kwestii prawnych. Mimo ogromnego rozpowszechnienia pornografii, akty gwałtu czy pedofilii należą tu do rzadkości. Pornografia jest upustem dla męskich pragnień, a fantazje nie są przekładane na rzeczywistość.

Nadmiar obowiązków i życie pod presją sprawiają, że Japończycy nie mają czasu na prawdziwe związki. Rynek wyszedł na przeciw tym potrzebom i zapoczątkował erę miłości 2-D. Zamiast przelewać uczucia na żywą osobę, fani anime i mangi adorują poduszki z nadrukowanym wizerunkiem postaci z komiksu lub gry. Wspólne spacery, wyjścia do restauracji i... wspólne noce. W Japonii jak grzyby po deszczu powstają sklepy, w których kochankowie 2-D mogą nabyć swoich partnerów, czyli specjalne poszewki na poduszki.

Miłość 2-D może mieć ścisły związek z hikkomirią – specyficzną dla Japonii formą depresji, polegającej na całkowitej utracie zainteresowania światem zewnętrznym. W tak skomercjalizowanym świecie miłość do fikcyjnej postaci staje się bardziej prawdziwa, niż związek z rzeczywistą osobą.