Dla większości trzydziestolatków seks zajmuje 10. miejsce na liście sposobów na nudę. Co innego w przypadku osób po 50-tce, tutaj igraszki uplasowały się na 3. pozycji. W Norwegii i USA przeprowadzono badania oceniające stopień zadowolenia z różnych dziedzin życia. Satysfakcja ze sfery intymnej okazała się najmniejsza u sześćdziesięcio- i siedemdziesięciolatków, ale także u mężczyzn po 40-stce. Trochę większe zadowolenie odczuwają panowie trzydziestoletni – ocenili je na 2,55/4,0. Ocena pięćdziesięciolatków wynosiła 2,77, a to zaledwie o 0,02 mniej niż w przypadku dwudziestolatków, którzy zajęli pierwsze miejsce w rankingu.

Wiek niesie ze sobą liczne problemy zdrowotne, jak chociażby impotencja. Nie jest to jednak powód, aby zaprzestawać aktywności seksualnej. Rozwój dzisiejszej medycyny umożliwia usunięcie prawie wszystkich męskich zaburzeń. Dla osób po 50-tce seks jest wręcz zaleceniem lekarskim. Miłosne igraszki są przecież rodzajem sportu, a dla starszych osób aktywność fizyczna jest niezbędnym elementem w dbaniu o zdrowie. Wymóg monotonnych spacerów trzy razy w tygodniu można zastąpić czymś o wiele przyjemniejszym.

Starsi panowie nie gonią za pracą, mają mniej obowiązków rodzinnych, a to przekłada się na obniżony poziom stresu i większą radość z życia, także seksualnego.

John Porter (muzyk i kompozytor) zapytany o to jaki jest seks dojrzałego mężczyzny odpowiedział krótko: "Jest jak dobre jedzenie, jak dobre wino... Po prostu pyszny!"