Mimo rozwiązłości seksualnej, która charakteryzuje XXI wiek, coraz więcej par przesuwa w czasie swój miodowy miesiąc. Wynika to m.in. z chęci nadania współżyciu szczególnego wymiaru, poglądów religijnych lub obaw przed ciążą i chorobami. Wstrzemięźliwość nie koniecznie zapewni jednak poślubną sielankę w łóżku.

Wśród inicjujących małżonków spotkać można różne konfiguracje poziomów umiejętności. Wariant najbardziej odpowiadający panom – doświadczony on i dziewicza ona – niesie ze sobą najmniej problemów. Mężczyzna daje poczucie bezpieczeństwa i kształtuje osobowość seksualną kobiety. Istotne jest jego odpowiednie podejście. W końcu od tego jak spisze się w roli nauczyciela zależy ich dalsze pożycie.

Drugi - wcale nie rzadszy model - to żona przejmująca inicjatywę i mąż jako uczeń. Mężczyzna wstrzymujący się z seksem do ślubu zyskuje w oczach kobiety. Pokazuje przez to swoją dojrzałość oraz wytrwałość, a z partnerki czyni „tę wyjątkową”. Doświadczona kobieta szybko rozwiązuje wszelkie łóżkowe trudności, jednak z jednym z nich może sobie nie poradzić. Bywa, że taki układ kończy się zdradą, jeśli mężczyzna zechce sprawdzić się w roli tego kształcącego, a nie tylko kształconego... Zachęcony dobrymi początkami, uczeń nie odmawia sobie przyjemności, żeby przerosnąć mistrza.

Trzeci układ tworzą oboje małżonkowie bez doświadczenia. Początkową nieporadność rozwiązują wspólnie, ucząc się siebie nawzajem od podstaw. Nie wszystko jest  jednak zawsze takie proste. Brak doświadczenia i niezadowolenie partnerów może skutkować poważnymi kłopotami małżeńskimi. Od mężczyzny wymaga się, aby stanowił oparcie dla kobiety. Może to budzić w nim niepotrzebne lęki w konsekwencji prowadzące do zaniechania współżycia.

Niezależnie od stopnia zaawansowania kochanków i momentu rozpoczęcia współżycia, każde małżeństwo może natrafić na trudności po ślubie. Partnerzy odczuwają „przetrenowanie materiału”: on staje się mężem w kapciach, a ona kurą domową. Wzajemne wyolbrzymianie swoich wad, codzienne problemy, nuda i zmęczenie skutecznie oddalają małżonków od siebie. Dlatego tak ważne jest ciągłe pracowanie nad związkiem i uatrakcyjnianie go.