Reklama
Warszawa
Reklama

Niesiołowski królem szczawiu. Internet śmieje się z posła

8 marca 2013, 15:04
Facebook
Stefan Niesiołowski nie dowierza, że w Polsce są głodujące dzieci, bowiem on w dzieciństwie jadł szczaw i zawsze był najedzony. Za sprawą swojej wypowiedzi, poseł błyskawicznie stał się pośmiewiskiem Internetu.
Reklama
Reklama
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

Powiązane

Reklama
Reklama

Komentarze(288)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • hipek
    2013-03-08 09:43:48
    panie "pośle" Niesiołowski.Co pana napadło z tym szczawiem. Lepsza jest kocirbina Drzewo rozgałęzione i można jak małpa siedzieć godzinami i się najadać.Tylko należy pamiętać o wypluwaniu pestek. Poleć pan swoim wnukom jak są.
    0
  • adelaide
    2013-03-08 02:53:06
    A TO SZCZAWIK. Jest to może, szczególnie dla młodych i bogatych, wzruszające, jak opowiada Palikot, że pan "(..)Niesiołowski, (po obiedzie) wyczyścił chlebem talerz tak, że można go było podać następnemu gościowi" ale w Polsce, to tylko, normalny dowód szacunku dla jadła, szacunku dla darów Bożych, które przecież nie spadają z Nieba, na które trzeba zapracować ciężką pracą, szacunku wpojonego przez rodziców, szacunku, który stał się niejako odruchem bezwarunkowym, niemal rytualnym, bardzo wielu Polaków, szczególnie tych wychowanych na wsi, których rodzice wychowali się na wsi, związanych z dziadkami żyjącymi na wsi, i tych, którym nieraz doskwierała bieda, czy tych którzy głodowali zesłani, przez bolszewików czy sowietów, na Syberię oraz których głodzili w więzieniach sowieccy okupanci lub komunistyczna, "polska władza ludowa" za PRL-u.

    Takie zachowanie, w Polsce, może dziwić i razić, tylko niektórych, młodych nowobogackich, którzy nie napracowali się na swoją fortunę a dostali ją od taty, któremu ona, często też lekko przyszła, lub którzy ją ukradli, którzy nigdy nie odczuli biedy, nie chcą jej widzieć ani nic o niej słyszeć, brylując w luksusie po salonach świata.



    To wyjątkowo durny i wredny pomysł obniżać zarobki tym, którzy aby zarobić na utrzymanie rodzin godzą się narażać zdrowie i pracować ponad siły, pracować w tzw. nadgodzinach czyli przez czas przekraczający normalną normę czasu pracy.

    Nie sądzę aby Sejm się na to zgodził, wierzę bowiem, że nie wszyscy posłowie, nawet w PO i PSL myślą tak jak poseł Niesiołowski, który twierdzi, że w Polsce, nie ma biedy, ze w Polsce dzieci nie głodują, który sugeruje, że polskie, dzieci mogą jadać różne specyjały z drzew przydrożnych, mirabelki, szczaw z nasypów etc. i wtedy nie będą głodować i wtedy nie będzie można mówić iż są w Polsce głodujące, niedożywione dzieci !!!

    To ohydne !!! Ciekawe co jeszcze wymyśli Donald Tusk, jego rząd i posłowie PO oraz PSL ?

    Może niech premier Tusk, jego kolesie, z rządu, z PO i PSL, posłowie, członkowie ich rodzin i znajomków zasiadający na intratnych stołkach sobie obniżą pensje ?!!!

    Dla posła Niesiołowskiego czasy kiedy jak opowiada dożywiał się "delikatesami" z przydrożnych drzew, mirabelkami, szczawiem z nasypów i innymi znalezionymi specyjałami są tylko wspomnieniem.

    Sugeruje jakby nic wtedy innego nie jadał a to nieprawda bo na samych mirabelkach i szczawiu by nie przeżył.

    Mnie też zdarzało się wielokrotnie, szczególnie w młodym wieku, zjadać ulęgałki z dzikich gruszek, czy świeżo zerwany szczaw, etc. gdy bywałam w miejscach gdzie mogłam je znależć a więc najczęściej podczas wyjazdów do dziadków, na wieś.

    Z biedą, zetknęłam się w PRL-u, będąc dzieckiem, gdy moja mama, sama musiała wyżywić siebie, mnie i młoszego braciszka, pracując ponad siły, biorąc ile się dało nadgodzin, za głodowe wynagrodzenie początkowo przez wiele lat jako szwaczka a później pracując w fabryce fortepianów i skrzypiec, w warunkach bardzo szkodliwych dla zdrowia. Widziałam, że mama sama często prawie że, głodowała aby starczyło pieniędzy na jadło dla nas, opłaty i ubrania.

    Bywało też, że doskwierał mi głód później, już w dorosłym życiu, nawet wtedy gdy był przymus pracy, bo naraziwszy się, znajomemu SB-kowi ujawniając, że korzysta z machlojek, złodziejstwa i korupcji, ścigana za to, że nie pracuję, nie mogłam znaleźć zatrudnienia, gdyż za każdym razem, gdy znalazłam pracę
    i już, zrobiłam badania lekarskie, w kadrach mówiono mi, że przykro im ale sytuacja się zmieniła i nie mogą mnie zatrudnić. Na ucho mówiono mi, że
    "z przyczyn od nich niezależnych". Podrzędni pracownicy, nieraz sekretarka wyjaśniali mi czasem, w tajemnicy, że tego samego dnia wcześniej czy poprzedniego dnia byli w zakładzie, jacyś "dwaj cywili", którzy pytali o mnie po nazwisku a później poszli do dyrekcji, że po rozmowie z nimi dyrektor czy kierownik stracił humor i aż trząsł się z nerwów czy strachu.

    Pan Niesiołowski powinien wiedzieć, że, dzisiaj też wiele, szczególnie biednych dzieci dojada, zrywając owoce z przydrożnych drzew etc. jeżeli takowe znajdą, także dzisiaj wiele mam gotuje szczawiówkę, często także z zebranego, przy drogach czy na łąkach etc. szczawiu. Niektóre wstydzą się swojej biedy
    i gotując kilka razy na tydzień, tą zupę, mówią, że wszyscy w ich rodzinie bardzo ją lubią, zresztą ja ją też lubię zjeść czasem.


    Niech poseł Niesiołowski spróbuje teraz, wyżyć jedząc znalezione mirabelki, szczaw etc.


    Teraz, pan Niesiołowski, żyje w warunkach jakie dla większości Polaków są nieosiągalnym luksusem, żyje w kręgu osób bardzo zamożnych, dlatego nawet nie styka się z biedą i nie może uwierzyć, nie chce uwierzyć, że naprawdę dużo jest biedy w Polsce i wiele rodzin żyje poniżej minimum socjalnego, poniżej minimum egzystencji, a wiele dzieci w wieku szkolnym jest niedożywionych, co negatywnie wpływa na ich wzrost i ich zdrowie, co spowoduje ich złą kondycję w dorosłym życiu.

    To przykre, że właśnie pan profesor, który w dzieciństwie, odczuł jak twierdzi biedę na własnej skórze nie widzi, nie chce widzieć tej biedy gdy jest posłem, wybrańcem Narodu, który podjął się obowiązku reprezentowania tego Narodu, także tych, którzy żyją w biedzie a których jest coraz więcej, wobec władzy.

    To bardzo przykre, że dobrobyt i władza tak znieczuliły pana posła i "popsuły " mu wzrok, że nie widzi czego nie chce widzieć i słuch, że nie chce słyszeć, tego co dla niego "niewygodne" ...!!!
    0
  • tam jego miejsce
    2013-03-09 01:49:43
    Na szczaw ze stefkiem burczymuchom
    0
  • JAN
    2013-03-07 19:30:51
    Czy król szczawiu to SZCZAWISTA
    0
  • grzegorz
    2013-03-09 13:23:54
    Niesiołowski to cham ,łobuz, kanalia, kłamca, donosiciel ,plociuch,kapuś,chyba kwas szczawiowy wyżarł mu rozum
    0
  • lunk
    2013-03-08 07:12:30
    Niesiołowski, polityczny "szczawik"
    0
  • wyjadająca szaw
    2013-03-09 10:14:08
    Dzieciom każe jeść szczaw a sam żre za nasze pieniądze obiady za 200 zł i to jakie, zamiast szczawiu żre teraz płatki róż.trzeba umieć sie ustawić. Zmienny wiatr najpierw w Solidarności a teraz w POpaprańcach. Sprzedawczyk
    0
  • normalna
    2013-03-07 12:32:26
    to stary głupi baran, cymbał jakiego nie widziałam
    0
  • gosc
    2013-03-07 16:28:03
    dyzurny pies tuska i PO-PSL
    0
  • edek
    2013-03-07 16:14:19
    na szczaw go a nie do polityki
    0
Reklama

Zobacz więcej

Reklama
image for background

Przejdź do strony głównej