Na początku wystąpili w przebraniu i wówczas nikt nie był w stanie rozpoznać w nich rockowej legendy. Dopiero gdy odkleili sztuczne brody i zdjęli peruki, przechodnie zorientowali się, że mają przed oczami prawdziwych członków grupy U2.

Za całą niespodzianką stał amerykański showman Jimmi Fallon.