Poseł Stanisław Wziątek chciał pomóc kandydatce swej partii w kampanii prezydenckiej. Dlatego też zainteresował się pewnym wydarzeniem, o którym głośno zrobiło się na Facebooku. Internauci zapowiadają, że zagłosują na Magdalenę Ogórek, jeśli tylko spełni ona pewien warunek. Poseł cyba nie doczytał o co chodzi i od razu kliknął, że także jest nim zainteresowany.

Teraz przeprasza i twierdzi, że zaszła pomyłka. Nigdy bowiem nie chciał "głosować na Magdalenę Ogórek, pod warunkiem, że pokaże cycki".

ZOBACZ TAKŻE: Ogórek kontratakuje. "Innym kandydatom zdarzają się wpadki">>>