O niezwykłej karierze swojego newsa ASZdziennik pochwalił się na swoim profilu na Facebooku. Serwis, który reklamuje się hasłem "Najlepsze zmyślone newsy w kraju", wcześniej donosił m.in. o tym, że "regaty na Stadionie Narodowym zostały przeniesione" oraz że warszawski biskup, który robił auto po pijanemu, "uniknie kary, bo zdążył się rozgrzeszyć".

Najwidoczniej jednak osoba zajmująca się działem "Wiadomości" na stronie Janusza Korwin-Mikkego nie zdawała sobie sprawy z charakteru ASZdziennika, ponieważ w dziale pojawiła się informacja "Tusk wie, że Mucha się nie nadaje".

Nie można kogoś zwolnić tylko dlatego, że się nie nadaje. Nie na takich fundamentach zbudowaliśmy Platformę - powiedział JE Donald Tusk, tłumacząc swoją decyzję o niedymisjonowaniu JE Joanny Muchy, ministry sportu z PO - czytamy w zmyślonej depeszy, zacytowanej na stronie korwin-mikke.pl.

Ten, kto to zrobił, zostanie oczywiście odpowiednio potraktowany. Zaraz to zdejmę - zapewnia w rozmowie z dziennik.pl Janusz Korwin-Mikke.

Jestem zachwycony, że wzrasta cytowalność - mówi w rozmowie z dziennik.pl twórca serwisu ASZdziennik Rafał Madajczak. Przyznaje, że na trop niezwykłej kariery informacji wpadł wczoraj, zaś na stronie korwin-mikke.pl pojawiła się ona niemal natychmiast po zamieszczeniu w sieci.

Rafał Madajczak przyznaje, że już wcześniej zdarzyło się, że informacja ASZdziennika zrobiła karierę w świecie prawdziwych wiadomości. Nieco ponad rok temu komentator "Faktu" Łukasz Warzecha w programie "Antysalonik" Rafała Ziemkiewicza cytował "ustalenia" serwisu w sprawie niecodziennej sesji fotograficznej ówczesnej minister edukacji, Katarzyny Hall, która pokazała się w "Super Expressie" ze spuszczonymi spodniami. ASZdziennik zmyślił wówczas jej wypowiedź: Tak, to moje zdjęcia. Nie wiedziałam, że jeszcze istnieją. To było ładnych parę lat temu. Potrzebowałam pieniędzy na studia. Gdybym mogła przewidzieć skutki, nigdy nie wzięłabym jako modelka udziału w sesji o masażu osób pozostających w śpiączce.

Te słowa przywołał Warzecha, mówiąc: W sprawie minister Hall były dwie ciekawe rzeczy, Pierwsza to (…). A druga to było tłumaczenie samej pani minister Hall, która powiedziała, czy napisała, że to jest jakaś stara sesja z czasów, kiedy ona potrzebowała pieniędzy na studia.