Wystarczy udział w "Tańcu z gwiazdami", a można zapomnieć o prawie do prywatności. Z takiego założenia wychodzi chyba "Fakt", który podejrzał Grażynę Wolszczak, gdy przebierała się po niedzielnym programie w TVN. Bulwarówka publikuje zdjęcia aktorki w samej bieliźnie.
Idealnie płaski brzuch, jędrne piersi i pośladki, smukłe uda. - zachwyca się "Fakt". Dziennikarze - nie mogąc wyjść z podziwu - zadzwonili nawet do aktorki, by dowiedzieć się, w jaki sposób udaje jej się zachować .
>>> Czy Wolszczak rozbierze się dla "Playboya"?
"Ćwiczę zrywami, zapalam się i gasnę, tak było między innymi z jogą" - przyznaje Grażyna Wolszczak. "Jestem genetycznym chudzielcem. " - opowiada aktorka bulwarówce.
>>> Grażyna Wolszczak: Lubię się umordować!
- tłumaczy się "Fakt" z opublikowanych zdjęć. Teraz aktorka będzie musiała bardziej uważać. Bo wydaje się, że fotoreporterzy nie znikną spod jej okien, czekając na kolejne "przypadkowe" ujęcia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|