Oczekująca dziecka żona Piotra Rubika jest sama. Kompozytor zostawił swą "lepszą połowę" i ruszył do Stanów Zjednoczonych na koncerty. W dodatku za oceanem towarzyszyła Rubikowi piękna blondynka.
Czułe spojrzenia, zabawy włosami, dobra restauracja i pyszne jedzenie. Wyglądało to na randkę - pisze "Fakt". Piękna blondynka była wprost oczarowana przystojnym kompozytorem. A on też nie był obojętny na jej wdzięki - twierdzi bulwarówka.
Jednak gazeta zaraz uspokaja. Nic gorszącego się nie wydarzyło, dlatego życiowa partnerka może spać spokojnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|