Dobry polityk wie, jak ważna jest odporność na ciosy. Dlatego Wojciech Olejniczak uczy swego syna samoobrony. Gorąco kibicował ośmioletniemu Szymkowi na zawodach judo. Lider SLD przyznaje też, że zawsze chciał trenować sporty walki, ale nigdy nie miał czasu.
"Syn uprawia judo od czwartego roku życia" - mówi "Faktowi" . A ponieważ zapału mu nie brakuje, ma spore szanse na karierę judoki. Szef klubu SLD cieszy, że Szymek realizuje jego młodzieńcze marzenia. Sam zawsze chciał na poważnie zająć się sportami walki. Przeszkodą był jednak natłok zajęć.
Na szczęście polityk nie odpuszcza zawodów syna. - przyznaje Wojciech Olejniczak. Gorąco dopinguje wtedy Szymka. A w wolnych chwilach - jak podpatrzył reporter "Faktu" - obaj wzmacniają się... cukierkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl