Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja nie będzie ścigać zabójcy

28 grudnia 2008, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
51-letni Brian Guest zginął u wybrzeży Australii. Policjanci nie będą jednak ścigać jego zabójcy, bo to... rekin. Rodzina ofiary oznajmiła, że nie chce, by ryba została odnaleziona i zabita.

Nurek i rybak Brian Guest pływał w sobotę razem ze swoim synem niedaleko w Port Kennedy na zachodnim wybrzeżu Australii. Szukał krabów. Świadkowie widzieli tylko plusk dużych płetw, a potem krew w wodzie. Ciała nurka do tej pory nie odnaleziono. Na powierzchni wody pływały tylko małe strzępki jego kostiumu. Daniel, 24-letni syn ofiary, również nie widział ryby, która zaatakował jego ojca.

Przedstawiciel policji wodnej powiedział dziś, że nie będzie obławy na rekina, który zaatakował nurka. "Nie wiadomo nawet, jaki gatunek to był" - powiedział sierżant Greg Trew. "Przecież nie możemy ścigać każdego rekina, od tych wód az po bezkres oceanu, nie wiedząc nawet, czego szukamy."

W dodatku rodzina ofiary oświadczyła, że Guest czuł olbrzymi respekt wobec zagrożeń związanych z nurkowaniem w oceanie. Wiedział, jakie ryzyko podejmuje i na pewno nie chciałby, żeby zabito rekina, który go zaatakował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj