Rodzice nie lubią być oszukiwani przez własne dzieci, ale sami nie stronią od kłamstw, by wymusić na swoich pociechach posłuszeństwo - wynika z brytyjskiego sondażu. W dzieciństwie Brytyjczyk słyszy nawet trzy tysiące nieprawdziwych wyjaśnień nurtujących go problemów - pisze DZIENNIK.
Portal The Baby Website zapytał 3 tys. par, jak często oszukują swoje dzieci. Okazało się, że najbardziej rozpowszechnione oszustwa dotyczą św. Mikołaja - maluchy są zmuszane do posłuszeństwa groźbami, że złe zachowanie może pogrzebać ich szanse na gwiazdkowe prezenty.
Popularne są ostrzeżenia i groźby, że oglądanie telewizji nieodwracalnie niszczy wzrok, a bawienie się intymnymi narządami grozi ich… utratą. Bywają też kontrowersyjne obietnice, np. że od jedzenia szpinaku rosną mięśnie.
Uczestnicy ankiety przyznają, że historyjki powtarzane swoim dzieciom przed laty usłyszały od… własnych rodziców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|