Tu nie ma pokoju zwierzeń, ale jest... konfesjonał. To tu główni bohaterowie "Akademii księży" - najnowszego reality show w stylu "Big Brothera" - dzielą się z widzami swoimi troskami. I myli się ten, kto myśli, że nie ma chętnych do podglądania życia duchownych. "Pierwsze dwa odcinki obejrzało kilkaset tysięcy osób" - mówią producenci "Akademii księży", zaskoczeni jej powodzeniem.
Modlą się, odprawiają msze, prowadzą lekcje religii, no i oczywiście chodzą na zakupy. Tyle że kupują sutanny. Takie obrazki można zobaczyć w "Akademii księży".
"Nasze reality show pokazuje życie codzienne trzech duchownych w wieku od 30 do 48 lat. Można je oglądać cztery razy w tygodniu na portalach YouTube i Dailymotion" - mówią księża z diecezji w Besancon, producenci show.
Duchowni twierdzą, że ich program ma ważne zadanie - zwiększyć liczbę powołań. "Nie chodzi o to, by ta liczba wzrosła dramatycznie. Wystarczy, że reality show skłoni chociaż dwie osoby do wstąpienia do seminarium, to już będzie wielki sukces" - mówi Eric Poinsot, kierownik diecezjalnego biura do spraw powołań w Besancon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl