Jak na gwiazdę przystało, Małgorzata Teodorska do ślubu miała jechać elegancką limuzyną - zdradza "Fakt". Niestety, pech chciał, że luksusowy bentley, którego upatrzyła sobie aktorka, został... sprzedany.
Bentley continental flying spur to nie byle jaki samochód. Skórzane fotele, które automatycznie dopasowują się do sylwetki pasażera, to tylko przedsmak luksusu - pisze "Fakt".
Małgorzata z narzeczonym Krystianem Zielińskim pod koniec zimy zapłacili kilka tysięcy złotych za wynajem tego cacka z warszawskiego salonu przy ul. Połczyńskiej na swój czerwcowy ślub.
Nie spodziewali się jednak, że znajdzie się kupiec na bentleya. W salonie pojawił się bogacz, który za używaną limuzynę zapłacił 800 tysięcy złotych. To poważna komplikacja planów aktorki. Czy teraz gwiazda będzie musiała iść do ślubu na piechotę? - zastanawia się "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl