Rodzina z zachodnich Niemiec osłupiała, gdy rozjuszony byk wpadł do jej domu, przegalopował przez salon, po czym wybiegł na zewnątrz. Byk pozostawił po sobie zniszczenia szacowane na około 10 tysięcy euro. Na szczęście nikt nie został ranny.
"Zwierzę właściwie zrobiło sobie wycieczkę po przedpokoju, kuchni i salonie, zanim opuściło budynek" - mówił w poniedziałek na konferencji prasowej rzecznik niemieckiej policji w Aachen, Paul Kemen. "Wszedł przez tylne drzwi, wyszedł od frontu" - dodał policjant.
Zwierzę należało do stada bydła, które zbiegło z jednej z pobliskich farm i rozbiegło się po miasteczku Monschau, w Nadrenii Północnej-Westfalii. Chwilę później rozjuszonego byka zastrzelili policjanci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane