Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedaje żonę, bo go zdradza

15 maja 2008, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chciał sprzedać żonę, bo podejrzewał ją o romans
Chciał sprzedać żonę, bo podejrzewał ją o romans/Inne
"Zakłamaną oszustkę, żonę zdrajczynię sprzedam" - takie ogłoszenie umieścił w internetowym serwisie aukcyjnym 44-letni rozżalony Brytyjczyk. Paul Osborn odkrył, że jego połowica go zdradza. Postanowił się zemścić i wystawił 43-latkę na sprzedaż. Cena kobiety sięgnęła miliona dolarów.

44-latek, żonaty od 24 lat, był naprawdę zdesperowany. Ojciec dwójki dzieci odkrył, że żona go zdradza z kolegą z pracy. "Zacząłem sprawdzać jej maile i zrozumiałem, że plotki są prawdziwe" - wyznał.

Przeczytał w komputerze, jak 43-letnia Sharon korespondowała z ukochanym na temat ich życia seksualnego i snuła razem z nim plany na przyszłość.

W akcie rozpaczy wyrzucił z domu wszystkie rzeczy żony, a ją samą wystawił na aukcję w internecie.Kiedy kilka tygodni później Brytyjczyk już się uspokoił, usunął ogłoszenie. Jak wielkie było zdziwienie, kiedy zobaczył cenę - ktoś był gotów dać za jego połowicę 500 tysięcy funtów, czyli około miliona dolarów.

Ale w tym czasie jego żona i jej domniemany kochanek poskarżyli się policji. A małżonka owego kolegi z pracy przekonuje, że między Sharon a jej mężem nie ma romansu. "Oni są tylko kolegami z pracy" - twierdzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj