Dziennik Gazeta Prawana logo

Naomi Campbell łysieje

25 kwietnia 2008, 10:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy to znak, że już najwyższy czas, by przestać paradować po wybiegach jak nastoletnie modelki? Dobiegająca czterdziestki Naomi Campbell najlepsze lata najwyraźniej ma za sobą. Gwiazda świata mody i muza projektantów... łysieje. Na jej głowie, tuż nad czołem, pojawił się nieestetyczny placek.

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w świecie mody. Campbell była pierwszą czarnoskórą modelką, która wystąpiła na okładkach tak prestiżowych magazynów, jak "Vogue" czy "Times". Od lat pojawia się na wybiegach, prezentując ubrania najlepszych projektantów na świecie.

Ale czy słynni kreatorzy mody nadal będą zatrudniać 38-letnią Naomi, skoro jej włosy nie są tak piękne, jak kiedyś? Ostatnie zdjęcia modelki nie pozostawiają wątpliwości - donosi serwis factnews.ru. Campbell łysieje, a brzydki placek jest spory. I choć twarz gwiazdy wygląda bez zarzutu, to całość psuje ta nieszczęsna łysina.

Supermodelka-milionerka nie musi się jednak obawiać o stan swojego konta, nawet w przypadku, jeśli przestałaby zarabiać na pokazach mody. Napisała już książkę, sprzedaje perfumy, ma nawet własną kawiarnię. Od lat pojawia się w teledyskach i gra w filmach. Właśnie szykuje się do roli w popularnym również w Polsce serialu "Brzydula Betty".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj