Nie ma to jak odpoczynek w jakimś egzotycznym zakątku, gdzie można całkowicie oderwać się od rzeczywistości - uważa "Fakt". Rafał Bryndal wyjechał na Wyspy Zielonego Przylądka, by oddawać się swoim ulubionym czynnościom - podziwianiu pięknych kobiet i plażowym szaleństwom.
Sprawdź, co robi Bryndal w raju
Dziennikarz wybrał się w tę podróż ze zwycięzcami konkursu Radia ZET. Podobnie jak słuchacze stacji, nie może nadziwić się urokom tych dzikich okolic. Szczególnie tamtejszym kobietom. Mieszkanki Wysp Zielonego Przylądka mają gładką hebanową skórę, smukłe ciała i piękny szeroki uśmiech - ekscytuje się "Fakt". Ich niezwykłą urodę zauważył już po wyjściu z samolotu. "Ależ one mają duże piękne oczy!" - zachwycał się witającymi go na lotnisku dziewczętami.
Bryndal spędza na dobrej zabawie każdą chwilę urlopu. "Bo te wyspy mają w sobie wszystko, co lubię. Wyjazd tam to oderwanie się nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. A zielony to mój ulubiony kolor" - opowiada "Faktowi" dziennikarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane