Na co dzień Olejniczak jest szefem polskiej lewicy i głośno mówi o poprawie życia najbiejdniejszych Polaków. A w wolnych chwilach biegnie z żoną do galerii handlowych. I ze smakiem przebiera najdroższe buty za prawie 1000 złotych i ogląda rekawiczki za 350 złotych. Pewnie, żeby poprawić swój los - domyśla się "Fakt".
Ostatnio odwiedził sklep "Salamander". Ze znastwem przebierał wśród półek zastawionych drogim obuwiem. Poseł dokładnie przyjrzał się wieru parom butów, zanim wybrał te, które odpowiadały mu najbardziej. Najmniejszego wrażenia nie sprawiła na nim też cena. Takie półbuty z luksusowej firmy Hugo Boss kosztują około 890 zł - dodaje bulwarówka.
Po udanym zakupie szef lewicy przeglądał też spodnie w paru sklepach, ale nie zdecydował się na żadne. Może były zbyt tanie - zastanawia się "Fakt". Po tych ciężkich obowiązkach poseł wyskoczył jeszcze na małą kawę ze swoją żoną i już mógł wracać do swoich obowiązków, czyli szefowania partią, która w szyldzie ma ideały mówiące o obronie zwykłych, biednych ludzi - pisze bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl