Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieczyńska: Zostawiłam męża dla kariery

25 lutego 2008, 04:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pieczyńska: Zostawiłam męża dla kariery
Inne
By wystąpić w show TVP "Gwiazdy tańczą na lodzie", Małgorzata Pieczyńska postanowiła zostawić w Szwecji męża i syna. Wprawdzie nie na zawsze, ale teraz zdecydowanie częściej bywa w Warszawie niż w Sztokholmie. Aktorka przyznała na łamach "Faktu", że nie była to dla niej łatwa decyzja.

Przyznała, że powinna być teraz w domu, bo syn Victor przygotowuje się właśnie do matury. Jednak pokusa wystąpienia w programie była silniejsza.

"Mieszkam teraz trochę w Polsce, trochę w Szwecji. Jestem jakby w rozkroku przez Bałtyk" - śmieje się w rozmowie z "Faktem" aktorka. "Prowadzenie dwóch domów nie jest łatwe, ale tak wyszło" - powiedziała "Faktowi" Pieczyńska.

Aktorkę z rodzinnym krajem łączą teraz już tylko sprawy zawodowe, bo ułożyła sobie życie w stolicy Szwecji. Właśnie tam zostawiła teraz swojego męża Gabriela i siedemnastoletniego syna Victora.

Gdy ponad dwadzieścia lat temu podjęła decyzję o wspólnym życiu ze szwedzkim biznesmenem, wszyscy wróżyli, że to małżeństwo nie wypali. Oboje z mężem byli już po kilku rozwodach i mieli świadomość, że nie każdy związek, gdzie wszystko zdaje się ułożone, może tak długo przetrwać. Im się mimo to udało - pisze "Fakt".

Ten rok jest jednak dla Małgorzaty wyjątkowo trudny. Ze względu na udział w najpopularniejszym show TVP przebywa niemal cały czas w Polsce. "Początkowo byłam bardzo niezdecydowana, bałam się kontuzji i przez miesiąc certoliłam się z podjęciem decyzji" - opowiada aktorka o swoich rozterkach przed programem. "Ale kiedy rozpoczęłam wstępny trening na lodowisku, już po dziesięciu minutach wiedziałam, że w to wchodzę" - dodaje po chwili.

Mąż Małgorzaty był początkowo nastawiony bardzo negatywnie do tego pomysłu. Bał się o bezpieczeństwo swojej ukochanej. Ale w końcu się zgodził. "On zawsze wspiera mnie w decyzjach zawodowych" - chwali się aktorka w "Fakcie".

Decyzja o tymczasowym wyjeździe ze Szwecji była dla gwiazdy tym trudniejsza, że jej syn przygotowuje się właśnie do matury. "Pewnie powinnam być przy nim. Ale ja za niego matury nie zrobię. Zainwestowałam w niego już 17 lat i będę inwestować do końca życia, mentalnie i emocjonalnie. Ale życia za niego nie przeżyję i matury za niego nie zdam. Victor da sobie radę, bo jest dobrym uczniem" - opowiada Pieczyńska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj