Gołe nogi, letnie pantofelki i bardzo kusa spódniczka. W takim stroju Aleksandra Kwaśniewska paradowała w poniedziałkową noc po warszawskich ulicach - ekscytuje się "Fakt". Zdawała się w ogóle nie czuć zimna. Tak rozgrzała ją impreza, a także towarzystwo aktora Jarosława Jakimowicza. "Uważaj Olu, pogoda teraz taka, że bez porządnego ubrania łatwo złapać wirusa" - radzi z ironią bulwarówka.
Córka byłego prezydenta jeszcze do minionej niedzieli razem z rodzicami jeździła na nartach w Szwajcarii - pisze "Fakt". Specjalnie przerwała jednak pobyt w Alpach, by w poniedziałek wziąć udział w gali dla VIP-ów urządzonej w auli Politechniki Warszawskiej. Ola uwielbia bawić się na tego typu imprezach. Nie mogła więc i teraz sobie odmówić przyjazdu do stolicy - kpi bulwarówka.
Sporą część drogi dziewczyny przebyły pieszo. I mimo że inni przechodnie kulili się z zimna, Ola sprawiała wrażenie rozgrzanej. Pozowała nawet na ulicy fotoreporterom. Miejmy nadzieję, że sesji w tak kusej kreacji nie przypłaci przeziębieniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|