Nie ma to jak szpan. Cezary Żak to prawdziwy król życia w bryce za 300 tysięcy złotych. Aż wstyd zaparkować obok niego nasz kilkunastoletni samochód. Bo przy takiej terenówce blednie każdy inny. A tymczasem "Fakt" ekscytuje się tym, że aktor zabrał żonę do kina. Przecież to nic nadzwyczajnego! Ale mercedes za 300 tysięcy? To już zupełnie inna bajka.
Cezary w ostatnim czasie nie może narzekać na brak pracy. Praktycznie nie schodzi z planów seriali "Ranczo" i "Halo Hans". Z całą pewnością zasługuje zatem na chwilę relaksu w miłym towarzystwie - uważa "Fakt", który spotkał aktora w jednym z warszawskich kin. Towarzyszyła mu żona.
Para, która z pompą podjechała pod budynek wartym około 300 tysięcy zł mercedesem, nie była do końca zdecydowana, jaki film warto obejrzeć. Pan Czarek długo wertował repertuar, zanim wybrał odpowiednią pozycję. Luksusowe auto, dobry film, a potem może romantyczna kolacja? - zastanawia się "Fakt" urzeczony stylem, z jakim Cezary Żak rusza "w miasto".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|