Do tej pory znany był tylko z tego, że próbuje szturmować polityczną scenę. Tymczasem w ostatni weekend Wojciech Olejniczak udowodnił, że jest świetnym narciarzem, kibicem i ojcem. Bo na pierwszą męską wyprawę zabrał syna Szymona. A co z żoną? Żona została w domu - pisze "Fakt".
A szef SLD wyruszył tylko z synem na podbój Zakopanego. Wspólnie kibicowali Adamowi Małyszowi, jeździli na nartach.
"Od wielu lat, gdy tylko zimą znajdę dzień wolnego, to jadę w góry. Tym razem był to męski wyjazd z synem. Na stoku całkiem nieźle sobie radzi. Za to do polityki mu się nie śpieszy" - żartował Wojciech Olejniczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|