Dziennik Gazeta Prawana logo

Lecąc samolotem, marzymy o seksie

23 stycznia 2008, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O czym myśli podróżny, który dopiero co umościł się w fotelu w samolocie? Prawie dwóch na trzech zaczyna fantazjować na temat... podniebnego seksu. Z australijskich badań wynika, że aż 60 procent pasażerów chętnie wstąpiłoby do klubu miłośników podniebnych igraszek.

Prawie 60 procent Australijczyków albo już należy do klubu miłośników podniebnego seksu (Mile High Club), albo z chęcią by do niego przystąpiło - podaje "The Peoples Daily", powołując się na agencję Reuters.

W badaniach wzięło udział ponad tysiąc osób, z czego aż 12 procent już może pochwalić się podniebnymi doświadczeniami łóżkowymi. 42 procent z kolei jasno stwierdziło, że seks w przestworzach ich nie interesuje. Dlaczego? Bo wszystkiemu winien brak komfortu - w końcu samolotowa toaleta nie należy do najprzestronniejszych.

Przy okazji badań przypomniano, że prawie rok temu cały świat obiegła opowieść o podniebnych igraszkach znanego hollywoodzkiego aktora, Ralpha Fiennesa. Gwiazdor uwiódł stewardessę, z którą uprawiał seks w toalecie biznes klasy. Aktor zrobił sobie niezłą reklamę. A kobieta straciła pracę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj