Trzyletni Fritz to kot niezwykły. Pręgowany mruczek wędruje sobie ulicami Hartenstein we wschodnich Niemczech z przyczepionym do szyi aparatem fotograficznym. I cyka zdjęcia. Potem jego pani wybiera najlepsze i prezentuje w internetowej galerii kocich wędrówek.
Zielonooki mruczek dzielnie przemierza ulice i łąki. Wdrapuje się na drzewa, balkony, parapety. Ogląda świat kocimi oczami i dzięki temu powstają niepowtarzalne zdjęcia, które automatycznie cyka aparat fotograficzny.
Kociak nosi go na szyi. Aparat jest bardzo mały i do tego wodoodporny. Dlatego niestraszne mu kąpiele w kałużach i poranna rosa. Mruczek Fritz może bez przeszkód szaleć i dokumentować swoje podróże.
Gdy wraca do domu, jego pani, Ramona Markstein zabiera się za przeglądanie fotografii. Najlepsze umieszcza na swojej stronie internetowej. A że pręgowany futrzak nie może usiedzieć na miejscu, zebrała się już spora galeria.
Zobacz zdjęcia zrobione przez kota Fritza >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|