To już nie jest tylko miłość! To po prostu wielkie uczucie i coraz większe z każdym dniem. Tak może kochać tylko szczęśliwy mężczyzna, który rozpromienia się na widok swojej cudownej żony - pisze bulwarówka.

Reklama

Tak właśnie jest w trwającym siedem lat małżeństwie Pierce'a Brosnana i amerykańskiej dziennikarki Keely Shaye-Smith. A ich zdjęcia z wakacji na Hawajach dowodzą, że w prawdziwej miłości kochanego ciałka nigdy za wiele.

Brosnan nie wstydzi się okazywać, że narzucony przez Hollywood model kobiety patyka uważa za sprzeczny z naturą. "Kocham krągłe kształty mojej żony. Ona jest zdumiewająca" - wyznał Brosnan amerykańskiemu miesięcznikowi o modzie „Vogue”.

Zaś jego żona nie kryje, iż w rozmiarze XXXL czuje się kobieco i sexy - pisze "Fakt". "Nigdy nie unikałam mocnych kolorów w garderobie i nie wstydziłam się moich obfitych kształtów" - wyznała. "Lubię pokazywać szyję i ramiona. Jeśli żakiet zbytnio napinał się na biuście, po prostu przeszywałam trochę guzik. Lecz nigdy nie chowałam się pod workowatymi ciuchami".

Keely znana jest z doskonałego, wysmakowanego wręcz gustu. Ubiera się klasycznie - ulubione marki to Valentino i De La Renta - nie tylko na wielkie okazje, lecz także na plażę. W swoich ubiorach nawiązuje do dawnej hollywoodzkiej mody, która podkreślała u kobiet - takich, jak wielkie aktorki Rita Hayworth czy Jane Russel - ich kształty. A w przypadku Keely jest co podkreślać i za to też kocha ją Pierce - dodaje bulwarówka.