Dziennikarze zrobili mu zdjęcia, na których widać, jak aktor wkłada do reklamówki włoszczyznę i tani dezodorant. "Fakt" pisze, że nie każdą gwiazdę można przyłapać na tak pospolitych zakupach. Jeśli już ktoś bowiem zarabia setki tysięcy złotych, stołuje się raczej w ekskluzywnych restauracjach, a perfumy ściąga z Francji.